Karuzela uczuć Majerskiego. Rekord Polski a potem dyskwalifikacja

Pływak Jakub Majerski pokonał 100 m st. motylkowym w czasie 50,97, co jest nowym rekordem Polski, i z trzeciego miejsca awansował do półfinału olimpijskiej rywalizacji w Tokio. Odpadł Paweł Korzeniowski, który z wynikiem 52,00 był 22. Dla Majerskiego był to dzień pełen wrażeń, bo później po jego błędzie zdyskwalifikowana została polska sztafeta.

https://twitter.com/sport_tvppl

Zaczęło się jednak bardzo dobrze. Niespełna 21-letni Majerski w swojej serii eliminacyjnej był drugi. Musiał uznać wyższość jedynie Amerykanina Caeleba Dressela, który czasem 50,39 wyrównał rekord olimpijski.

Poprzedni najlepszy rezultat w kraju również należał do Majerskiego i był o 0,14 s gorszy. Zawodnik AZS AWF Katowice ustanowił go podczas majowych mistrzostw Europy w Budapeszcie. Z drugim wynikiem do półfinału awansował Węgier Kristof Milak - 50,62. Półfinały w tej konkurencji zaplanowano na piątek, a finał - na sobotę.

Następny start młodego pływaka nie poszedł tak dobrze - Polska, pływacka sztafeta mieszana, rywalizująca na 4x100 m st. zmiennym, w składzie Paulina Peda, Jan Kozakiewicz, Jakub Majerski i Kornelia Fiedkiewicz, została zdyskwalifikowana w eliminacyjnym wyścigu igrzysk w Tokio.

O dyskwalifikacji zadecydowało to, że płynący na trzeciej zmianie Majerski zbyt szybko wskoczył do wody.

Najszybsi na tym etapie rywalizacji byli Brytyjczycy. Kathleen Dawson, Adam Peaty, James Guy i Freya Anderson osiągnęli czas 3.38,75. Walkę o medale zaplanowano na piątek.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

#pływanie #igrzyska olimpijskie #Tokio 2020 #rekord Polski #Jakub Majerski

tm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo