Inna zimna wojna

Coraz częściej można usłyszeć, że wchodzimy w epokę nowej zimnej wojny. Jednak mimo podobieństw nie powinno nas to terminologiczne nawiązanie do czasów rywalizacji Związku Sowieckiego ze Stanami Zjednoczonymi zwieść.

Obecna bowiem rywalizacja Chin z Ameryką wygląda zupełnie inaczej niż ta sprzed dekad, gdy świat był podzielony przez sowiecko-amerykański duopol. Po pierwsze, Chiny wyprzedzają USA pod względem wielkości PKB. Związkowi Sowieckiemu zaś nie udało się nawet zbliżyć do połowy wielkości amerykańskiej gospodarki. Po drugie, w rozgrywkę nie wchodzą już kwestie ideologiczne. Nie mamy już do czynienia z rywalizacją komunizmu z kapitalizmem – choć Chiny wciąż deklaratywnie pozostają komunistyczne, ich oddziaływanie na kraje z nimi kooperujące jest czysto ekonomiczne. Na starcie więc Waszyngton nie ma nad Pekinem przewagi, jaką miał nad Moskwą przez całą zimną wojnę. Nowa zimna wojna jest więc całkowicie inna od starej. Co więcej, jej przebieg i wynik są dużo mniej przewidywalne niż to starcie USA z ZSRS zakończone rozpadem sowieckiej Rosji. Jaki świat się z niej wyłoni?

 

Źródło:

#Gazeta Polska Codziennie

Bartosz Bartczak
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo