O co idzie gra? Lisiewicz wyjaśnia, dlaczego Safjan i elity sędziowskie boją się Izby Dyscyplinarnej

- O co idzie gra? Gra idzie o to, że powstała Izba Dyscyplinarna. Mieliśmy w III RP tak, że wszystkie media, czy to prawicowe, czy lewicowe, czy centrowe, opisując rożne sprawy dotyczące spraw zwykłych Polaków, twierdziły, że odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów nie istnieje - mówił publicysta Piotr Lisiewicz w rozmowie z redaktorem Michałem Rachoniem na antenie TVP Info w programie #Minęła20.

TVP Info

W najnowszym wydaniu tygodnika „Gazeta Polska” znajduje się tekst Piotra Lisiewicza „Wydał wyrok na Polskę. Zanim trafił do TSUE, bronił prawa dzieci komunistów do orzekania w sprawie lustracji”, który dotyczy Marka Safjana - sędziego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. 

Okładka ta wzbudziła ogromne emocje wśród zwolenników opozycji oraz sędziowskiego establishmentu. Marek Safjan - główny bohater artykułu Piotra Lisiewicza w "GP" - twierdzi, że się boi, a Trybunał Sprawiedliwości UE podobno chce mu przyznać ochronę. - Perfidny, kłamliwy akt nienawiści skierowany wobec Marka Safjan - mówili o okładce "Gazety Polskiej" byli sędziowie Trybunału Konstytucyjnego. Portal Niezalezna.pl sprawdził, że wśród owych sędziów aż roi się od doradców Kiszczaka i Jaruzelskiego, członków PZPR i osób zarejestrowanych jako rozmaite kontakty operacyjne. - Jak Piotr Lisiewicz odniesie się do tych zarzutów emerytowanych sędziów TK, którzy mówią, że to 68. rok i komunistyczne metody? - zapytał Michał Rachoń.  

Sędziowie są bezkarni

- 1968 to jest najbardziej wstydliwy moment dla polskich prawników i polskiego wymiaru sprawiedliwości - choć tak naprawdę PRL-owskiego, a nie polskiego. Wtedy istniało takie pismo "Prawo i życie", jego redaktorem naczelnym był Kazimierz Kąkol i właśnie ta najwspanialsza kasta wypędzała Żydów z Polski, co opisywało wówczas "Prawo i życie", a ono było wówczas organem zrzeszenia prawników polskich

- powiedział Piotr Lisiewicz. - Kiedy kasta wydaje tego typu oświadczenia, to się powołuje na 1968 rok - dodał. 

- O co idzie gra? Gra idzie o to, że powstała Izba Dyscyplinarna. Mieliśmy w III RP tak, że wszystkie media, czy to prawicowe, czy lewicowe, czy centrowe opisując rożne sprawy dotyczące spraw zwykłych Polaków twierdziły, że odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów nie istnieje. Polityczni dziennikarze "Gazety Wyborczej" i TVN-u tego nie pisali, natomiast już ci od tych programów interwencyjnych czy reportaży mówili: "sędziowie są bezkarni" 

- przypomniał. 

Komunistyczna elita sędziowska

Publicysta zauważył, że komuniści i dzieci komunistów są elitą sędziowską III RP. - Sędzia Marek Safjan protestuje przeciwko wyciąganiu przeszłości sędziów, to ma być ich zastraszanie - mówił. - Więc mieliśmy taką III RP, w której ta sędzia Małgorzata Mojkowska, która orzekała w sprawach lustracyjnych, była córką redaktora naczelnego "Trybuny Ludu" - stwierdził. 


Najnowszy numer tygodnika "Gazeta Polska" z wywołującym takie emocje tekstem Piotra Lisiewicza już jest w sprzedaży - zarówno tej tradycyjnej, jak i elektronicznej

 

Źródło: TVP Info, Niezalezna.pl

#Michał Rachoń #Piotr Lisiewicz #Marek Safjan

Adrian Siwek
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo