Wody Polskie reagują na skandaliczne ceny wody i ścieków we Wrocławiu

Wody Polskie po raz kolejny nie zatwierdziły wniosku taryfowego MPWiK za wodę i ścieki dla Wrocławia. „Nie zgadzamy się na generowanie zysków na poziomie 9-11 proc. Gospodarka wodna to nie biznes, tylko podstawowe prawo człowieka” – mówił prezes Wód Polskich Przemysław Daca.

fck / fotopolska.eu, CC BY-SA 3.0 , via Wikimedia Commons

Daca podczas środowej konferencji prasowej we Wrocławiu przypomniał, że dostarczanie wody i odbiór ścieków to zadania własne samorządu, a Wody Polskie są regulatorem, który zatwierdza stawki opłat za te usługi.

- W tej chwili trwa proces ustalania taryf za wodę i ścieki. Jako Wody Polskie przede wszystkim dbamy o interes odbiorcy, czyli w tym przypadku mieszkańców Wrocławia. Bardzo szybko okazało się, że również stoimy na straży interesów spółek wodno-kanalizacyjnych, które w 99 proc. są własnością samorządu i samorząd niestety bardzo często wykorzystuje swoje wpływy

- mówił.

Wskazał, że z informacji Wód Polskich wynika, że w latach 2015-2019 firmy wodno-kanalizacyjne wypłaciły 0,5 mld zł dywidendy gminom, a Wrocław w tym przoduje.

- Miasto Wrocław jest jednym z największych miast wojewódzkich w Polsce i przez to ceny za wodę i ścieki powinny być jak najniższe, ponieważ kwoty rozkładają się na dużą ilość mieszkańców. Niestety we Wrocławiu w ciągu ostatnich 10 lat ceny za wodę i ścieki wzrosły o 55 proc

- powiedział.

Daca dodał, że MPWiK łącznie wypłaciło 77 mln zł gminie Wrocław w formie dywidendy. - Jest to niezgodne z prawem, ponieważ ramowa dyrektywa wodna i dyrektywa ściekowa mówią o tym, że wszystkie środki generowane w gospodarce wodno-ściekowej powinny zostać w tej gospodarce, tym bardziej, że jeszcze jest bardzo dużo do zrobienia w zakresie oczyszczania ścieków komunalnych w Polsce. Środki te powinny być przede wszystkim przeznaczone na rozwój przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjnego -wskazał.

Jak poinformował, Wody Polskie negatywnie rozpatrzyły odwołanie miasta od decyzji dyrektora RZGW we Wrocławiu, który nie zgodził się na zwiększenie stawek za wodę i ścieki.

- Rozpatrzyłem wnikliwie to odwołanie i doszedłem do wniosku, że jeszcze bardziej trzeba się przyjrzeć tym taryfom, ponieważ jest jeszcze dużo nieprawidłowości, które udało nam się wykryć. Przede wszystkim my jako Wody Polskie absolutne nie zgadzamy się na generowanie zysku wielkości 9-11 proc. Gospodarka wodna i doprowadzanie wody dla mieszkańców to nie jest biznes, tylko podstawowe prawo człowieka

- mówił.

Zastępca Prezesa Wód Polskich ds. Zarządzania Środowiskiem Wodnym Paweł Rusiecki zwrócił uwagę, że Wrocław jest w czołówce miast z najwyższa stawką za wodę i ścieki w Polsce. Jak dodał, podstawowym czynnikiem, który wykluczył zatwierdzenie decyzji taryfowej dla Wrocławia była wysoka marża zysku.

- Przeprowadziliśmy dogłębną analizę i ustaliliśmy, że jeśli MPWiK we wniosku taryfowym nie przedstawiłby tak wysokich marż zysku na poziomie 9-11 proc., to mógłby zaproponować odbiorcom utrzymanie cen na poziomie dotychczasowym

- stwierdził.

Wojewoda dolnośląski Jarosław Obremski podkreślił, że „jest zgoda na rozwój infrastruktury wodno-kanalizacyjnej, ale nie ma zgody na to, by wodociągi zarabiały na mieszkańcach i nakładały na nich nieuzasadnione koszty”.

Podczas konferencji prasowej Daca zwrócił też uwagę, że MPWiK we Wrocławiu na 21 przelewów burzowych ma tylko jedno pozwolenie wodno-prawne na zrzucanie ścieków komunalnych do Odry.

- Wniosek jest taki, że MPWiK nie liczy i nie bada co zrzuca tymi przelewami burzowymi. Jak w takim razie możemy mówić o kontynuowaniu prac w zakresie np. powodzi, które się zdarzają w miastach. Apeluję do pana prezydenta, który odpowiada za politykę wodno-kanalizacyjną w mieście, żeby zrobił z tym porządek, a ja zapewniam, że my panu prezydentowi w tym pomożemy

- mówił. Dodał też, że od poniedziałku rozpoczęła się kontrola Wód Polskich w MPWiK.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Wody Polskie #MPWiK

as
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo