Wybór nowego RPO to sukces PSL? Bartoszewski: Niewątpliwie. Po długich negocjacjach

"Myśmy zawsze wychodzili z założenia, że nowy Rzecznik Praw Obywatelskich powinien reprezentować obywateli, a nie partię polityczną" - wyjaśnił senator Władysław Teofil Bartoszewski postawę swojej partii w sprawie wyboru RPO. Zdaniem senatora PSL może niewątpliwie zapisać sobie sukces polityczny, w pewnym sensie doprowadzając do wyboru swojego kandydata, profesora Marcina Więcka. Ostatecznie kandydaturę Więcka poza PSL poparły partie od Lewicy po Prawo i Sprawiedliwość.

Władysław Teofil Bartoszewski (PSL) i Michał Rachoń
printscreen TVP Info

Po wielomiesięcznych przepychankach w Sejmie i Senacie, dotyczących zakończonej ponad rok temu kadencji Rzecznik Praw Obywatelskich Adama Bodnara, wreszcie udało się go "zluzować". Wybrany na nowego Rzecznika prof. Marcin Wiącek był kandydatem Polskiego Stronnictwa Ludowego. "Biorąc to pod uwagę, chyba PSL może zapisać na swoim koncie istotny polityczny sukces?" - pytał swojego gościa Michał Rachoń.

Niewątpliwie. Myśmy zawsze wychodzili z założenia, że nowy Rzecznik Praw Obywatelskich powinien reprezentować obywateli, a nie partię polityczną. Naszym głównym problemem z kandydatami, którzy byli skierowani przez rząd Prawa i Sprawiedliwości, było to, że jeden był wiceministrem rządu, a drugi był urzędującym posłem. Tutaj mamy kandydata, który jest absolutnie apolityczny; bardzo dobry prawnik. I udało nam się po dłuższych negocjacjach i rozmowach przekonać kolegów z innych partii politycznych, że może jest to najrozsądniejsze rozwiązanie, zgodne z konstytucją. Bo wszystkie teorie o tym, że mógłby być jakiś "pełniący obowiązki" rzecznik, są absolutnie niekonstytucyjne

- powiedział senator Władysław Teofil Bartoszewski.

No i doszło do tego, że partia władzy, czyli Prawo i Sprawiedliwość uznała, że tego kandydata mogą oni sami wysunąć, jako własnego. Dlatego przeszedł i bardzo dobrze. To jest zdroworozsądkowe podejście do prowadzenia polityki i bardzo się cieszę, że udało nam się jako partii centrowej uzyskać wsparcie zarówno PiS, jak i nawet Lewicy, aby go poparła

- dodał polityk ludowców.

Według mediów sprawa RPO miała być "w pakiecie" negocjowana wraz z osobą szefa Instytutu Pamięci Narodowej, jednak prowadzeniu takich negocjacji zaprzeczył Bartoszewski.

Takich negocjacji nie było. Tylko że my wychodziliśmy z założenia, że wszystkie ważne funkcje państwowe powinny być obsadzone. U nas w klubie były rozmaite opinie na ten temat. W Sejmie za panem Nawrockim głosowało trzech posłów PSL-u, a reszta przeciwko. Uznaliśmy jako PSL w Senacie, że jednak ważne jest, żeby takie ważne funkcje państwowe były obsadzone i nie było wakatów. Dlatego zagłosowaliśmy za panem Nawrockim i dzięki Bogu mamy kolejne obsadzone stanowisko. To też jest pewne odpowiedzialne prowadzenie polityki

- skomentował senator PSL.

 

 

Źródło: niezalezna.pl, TVP Info

#prof. Marcin Wiącek #Rzecznik Praw Obywatelskich #RPO #Władysław Teofil Bartoszewski

Mateusz Tomaszewski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo