Sędziowie do kiosków

W Polsce w ostatnich tygodniach autorytety zastanawiają się nad tym, skąd się wzięło tylu antyszczepionkowców. Oczywiście nie ma na to prostej odpowiedzi, ale gdyby chcieć filozofować, to po prostu mało kogo obchodzi już prawda. Żyjemy w społeczeństwie, które przypomina wioskę Galów z komiksów o Asterixie, gdzie dopóki na horyzoncie nie było Rzymian, to wszyscy okładali się po łbach śmierdzącymi rybami. I niestety, nie ma w Polsce środowiska, które byłoby ponad to. W ostatnich godzinach błysnęli byli sędziowie TK, którzy stanęli w obronie ziomka Marka Safjana.

Bronić swojego za wszelką cenę to niby zaleta, ale doktryna Neumanna sprawdza się raczej na wiejskiej dyskotece, a nie w poważnej dyskusji. Wymagałbym od sędziów, żeby zanim wydadzą oświadczenie, najpierw jednak zapoznali się z artykułem. Żaden z nich tego nie zrobił. Przewód przeprowadzony bez dowodów. Znamienne. W takich momentach człowiek cieszy się, że reforma wymiaru sprawiedliwości w wykonaniu PiS nie przyspieszyła spraw, bo nagrzani sędziowie wsadziliby Piotra Lisiewicza jeszcze przed środą. I nawet ziemianka w Bieszczadach oraz zapuszczenie brody by mu nie pomogły. A tak to zapraszam do kiosków. Szczególnie sędziów.

 

 

Źródło:

#Gazeta Polska Codziennie

Jacek Liziniewicz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo