Rekord zakażeń w Tokio. Pretensje Holandii

Sześciu członków holenderskiej ekipy olimpijskiej, u których stwierdzono obecność koronawirusa, leciało do Tokio tym samym samolotem z Amsterdamu. Okazuje się, że personel pokładowy nie był przetestowany na obecność COVID-19. Holendrzy krytykują też warunki kwarantanny. Dziś w Tokio stwierdzono rekordową liczbę zakażeń koronawirusem od początku pandemii.

pixabay.com/fernandozhiminaicela

Personel samolotu KLM lecącego z holenderskimi olimpijczykami do Tokio (KL861) nie był przetestowany na obecność COVID-19, informuje dziennik „De Telegraaf”. Teraz okazuje się, że sześciu olimpijczyków z Niderlandów, u których stwierdzono obecność wirusa, było na pokładzie tego lotu.

KLM broni się, że nie było wymogu testowania obsługi lotu KL861 na obecność koronawirusa.

- Jest mało prawdopodobne, aby personel pokładowy lub piloci mogli zarazić podróżnych

– powiedział gazecie rzecznik linii.

Władze holenderskiej ekipy olimpijskiej uważają za „niedopuszczalny” sposób, w jaki japońskie służby zajmują się sportowcami zarażonymi COVID-19. Szef misji Pieter van den Hoogenband i dyrektor techniczny Maurits Hendriks zorganizowali we wtorek konferencję prasową w tej sprawie.

- Sportowcy przebywają w złych warunkach, pokoje są bardzo małe, jedzenie fatalne, nie mają dostępu do światła dziennego, a pokoje są źle wentylowane

 – wyliczał na konferencji dyrektor Hendriks.

Szef misji poinformował, że poproszono o interwencję holenderskiego ambasadora w Japonii.

Władze Tokio zgłosiły dzisiaj 2848 nowych zakażeń koronawirusem, najwięcej od początku pandemii – przekazały miejscowe media.

Eksperci doradzający tokijskim władzom ostrzegają, że jeśli wirus będzie się dalej rozprzestrzeniał w takim tempie, sytuacja może się stać „krytyczna” – podała agencja Kyodo.

 

Źródło: niezalezna.pl, pap

md
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo