Ciężkie czasy dla Ukrainy, Białorusi i Rosji

Drugi reset USA z Rosją zastaje Polskę w zdecydowanie innej sytuacji niż dekadę temu. Jesteśmy krajem bogatszym, mniej zależnym energetycznie od Rosji (a niedługo praktycznie już zupełnie niezależnym), z gazoportem pracującym pełną parą od lat. Także z wojskami NATO na wschodniej flance.

Oczywiście można teraz wartość tego podważać, wskazując na chwiejną politykę USA i sojuszników z NATO, ale pod tym względem to po prostu inny moment strategiczny. Polska ma też zdolność pozyskiwania taktycznych sojuszników poza USA i UE (ostatnio zainicjowano współpracę wojskową z Turcją). Krótko mówiąc, nasz kraj jest w miarę gotowy na nowy reset, który pewnie tak jak poprzedni nie będzie trwał długo, choć koszty dla świata będą znowu ogromne. Największa szkoda dla Ukrainy, która dostała taką „nagrodę” za prozachodnią politykę w ostatnich latach. Żal białoruskiej opozycji, bo trudno sobie w obecnej sytuacji wyobrazić zdecydowane wsparcie Zachodu – celem jego jest wszak obecnie niedrażnienie Rosji. No i żal opozycji rosyjskiej, która jest prześladowana zupełnie jak w czasach sowieckich, a będzie jeszcze gorzej.

 

 

Źródło:

#Gazeta Polska Codziennie

Marcin Herman
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo