„Ta poprawka wyklucza wszystkie spekulacje”. Lichocka o ewentualnych zmianach w ustawie medialnej

Celem ustawy medialnej nie jest dekoncentracja kapitału w mediach. Celem jest uszczelnienie prawodawstwa. To kwestia polskiego prawa, a nie losów dużej firmy medialnej – oceniła dziś członek Rady Mediów Narodowych, poseł Joanna Lichocka.

Zdjęcie ilustracyjne
Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

Dziś sejmowa komisja kultury i środków przekazu zajmie się poselskim projektem nowelizacji ustawy medialnej, autorstwa posłów PiS. Poprawki do projektu zapowiedzieli: Kukiz'15 Pawła Kukiza oraz Porozumienie Jarosława Gowina.

Wolne media

Joanna Lichocka w Jedynce Polskiego Radia powiedziała, że teraz mamy wolne media. Przypomniała, że sytuacja w polskich mediach jest zupełnie inna niż za czasów rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego.

To jest zupełnie inna sytuacja niż w czasie rządów Platformy Obywatelskiej i PSL kiedy media zwłaszcza publiczne były przez te partie spacyfikowane i mówiły jednym głosem wszystkie telewizje i nie było wtedy wolności i pluralizmu. Ja przypomnę taki najbardziej drastyczny przykład cenzury, jaka obowiązywała wtedy w mediach, kiedy Bronisław Komorowski został wezwany przed sąd, żeby opowiadać o swoich związkach z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi i wtedy wszystkie kamery były na miejscu i wszystkie były na tej sali rozpraw, ale żadna z nich nie nadawała dla widzów. Tylko Michał Rachoń z portalu Niezależna, z Gazety Polskiej i Telewizja Republika, bo wtedy dla tych trzech tytułów nadawał, transmitował tę zeznania przez telefon

– powiedziała polityk.

Obsesja na punkcie TVN

Lichocka mówiąc o projekcie nowelizacji ustawy medialnej stwierdziła, że sprowadzanie dyskusji w tym temacie do interesów jednej korporacji medialnej jest nieporozumieniem.

"Ja jestem zainteresowana poprawą polskiego prawa, a nie kwestiami koncesyjnymi - to jest domena Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Istniejące w Polsce prawo jest omijane przez tworzenie firm-słupów na terenie Unii Europejskiej. Właścicielem wielkiego medium może być kapitał z USA, Chin, czy Rosji. Mamy potrzebę sprecyzowania tych przepisów" – powiedziała.

Swoje poprawki do projektu zapowiedzieli: wicepremier, lider Porozumienia Jarosław Gowin oraz szef Kukiz'15 Paweł Kukiz. Posłanka nie chciała zdradzić, czy poprawka Porozumienia zdobędzie poparcie Prawa i Sprawiedliwości. Oceniła, że sama jej nie poprze.

Nie chcę mówić przed rozpoczęciem prac jakie będą decyzje Prawa i Sprawiedliwości. Ja mogę mówić na razie o swojej decyzji. Ja tej poprawki nie poprę, ponieważ uważam, że OECD nie jest organizacją, która opiera się na zasadzie bezpieczeństwa. Tam są bardzo różne kraje. Przypomnę, że cały czas do OECD aspiruje Rosja. Na razie nie udało jej się do tej organizacji przystąpić, ale nie jest powiedziane, że w przyszłości nie będzie członkiem tej organizacji i wydaje mi się w związku z tym, że otwarcie rynku na te państwa jest ryzykowne z punktu widzenia bezpieczeństwa polskiego państwa i polskiego rynku medialnego. Ja tej poprawki na pewno nie poprę

– mówiła.

Stwierdziła, że zasadną jest poprawka zgłoszona przez Pawła Kukiza, która zakazuje kupowania przez spółki Skarbu Państwa spółek nadających na podstawie koncesji.

Ja uważam, że to jest bardzo dobra poprawka, która też wyklucza te wszystkie spekulacje, że tutaj ktoś chce kupować TVN. Nie proszę państwa. Chcemy, żeby polskie prawo było szczelne i żeby te zapisy, które w 2004 roku zostały wprowadzone wtedy kiedy Polska wchodziła do Unii Europejskiej obowiązywały

– powiedziała Joanna Lichocka.

 

Źródło: niezalezna.pl, twitter.com, 300polityka.pl, Polskie Radio

#polityka

Michał Gradus
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo