Projekt noweli ustawy medialnej. Dziś zajmie się nim sejmowa komisja kultury i środków przekazu

We wtorek sejmowa komisja kultury i środków przekazu zajmie się poselskim projektem nowelizacji ustawy medialnej, autorstwa posłów PiS. Poprawki do projektu zapowiedzieli: Kukiz'15 Pawła Kukiza oraz Porozumienie Jarosława Gowina. Posłowie KO, PSL i Lewicy są za odrzuceniem projektu. Sejm zajmie się nim 11 sierpnia.

pixabay.com/PhotoMIX-Company

Na wtorek zaplanowano pierwsze czytanie projektu nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji złożonego na początku lipca przez posłów PiS. Przewiduje on, że "koncesja na rozpowszechnianie programów radiowych i telewizyjnych może być udzielona osobie zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego, pod warunkiem, że taka osoba zagraniczna nie jest zależna od osoby zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie niebędącym państwem członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego". Przedstawicielem wnioskodawców jest wiceszef klubu PiS Marek Suski.

W debacie publicznej często padają oceny, że projekt jest skierowany przeciwko stacji TVN, która obecnie jest w trakcie rozmów z Krajową Radą Radiofonii i Telewizji w sprawie przedłużenia koncesji. Właścicielem TVN jest amerykański koncern Discovery, ale zarządza stacją za pośrednictwem spółki Polish Television Holding BV, zarejestrowanej w Holandii.

Zdaniem wiceszefowej komisji kultury i środków przekazu Joanny Lichockiej (PiS) projekt jest "konieczny ze względu na bezpieczeństwo polskiego rynku medialnego, ale także powagę polskiego państwa i praworządność".

"Ustawa z 2004 roku mówi o tym, że właścicielem telewizji czy radia działającym na terenie Polski nie może być grupa kapitałowa, która ma więcej niż 49 proc. pozaeuropejskiej własności. W tej chwili ta ustawa jest omijana przez tworzenie firm-słupów, na przykład rejestrowanych na lotnisku w Amsterdamie"

- powiedziała posłanka. Jak podkreśliła, "trzeba uszczelnić" polskie prawo w tym zakresie.

"Przy okazji tej nowelizacji jest podnoszona sprawa koncesji jednej z telewizji, która jest w 100 proc. w tej chwili własnością pozaeuropejską (...) i na tym jest skupiona uwaga przede wszystkim opozycji i mediów opozycyjnych. Ja bym chciała jednak zwrócić uwagę na to, że lobbing na rzecz konkretnego biznesu nie może przysłaniać dobra państwa"

- zaznaczyła Lichocka.

Do projektu krytycznie odnieśli się posłowie klubów opozycyjnych.

Wiceszefowa komisji Iwona Śledzińska-Katarasińska (KO), pytana, jak jej klub odniesie się do projektu czy planuje złożyć jakieś poprawki, powiedziała, że posłowie KO spotkają się we wtorek i podejmą ostateczną decyzję w tej sprawie. "Na pewno nie będziemy składać poprawek, bo to jest pozbawione sensu" - zaznaczyła.

"Mogę tylko powiedzieć, że na dziś uważam, że zmiana reguł gry, zmiana prawa w trakcie trwającego procesu koncesyjnego, jest nie do przyjęcia. Z tego punktu widzenia jedyny wniosek, jaki widzę w tej chwili, to jest odrzucenie tego projektu w pierwszym czytaniu"

- powiedziała posłanka KO. Jak dodała, chodzi o trwający obecnie proces przedłużania koncesji stacji TVN.

"Jeśli nawet istnieje jakakolwiek potrzeba, by coś zmieniać w tych regulacjach, to proszę zakończyć trwające procesy i potem spokojnie z ekspertami, z publiczną dyskusją, z projektem rządowym, a nie poselskim, możemy o tym rozmawiać" - zaznaczyła Śledzińska-Katarasińska.

Wiceszefowa komisji Joanna Scheuring-Wielgus (Lewica) powiedziała, że Lewica opowie się za odrzuceniem projektu. "Uważamy, że ten projekt nie zasługuje na jakiekolwiek poprawki, on w ogóle nie powinien znaleźć się w polskim parlamencie" - oświadczyła posłanka. "Ten projekt jest w ogóle projektem bardzo symbolicznym z prostego względu - ponieważ uderza w jedną z firm. Czyli de facto prawo tworzone pod to, by uderzać w jedną z firm, nie jest prawem, tyko jest dziadostwem" - powiedziała Sheuring-Wielgus.

Również Jarosław Rzepa z PSL- Koalicji Polskiej powiedział, że jego klub zgłosi wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.

"To właściwie jest początek i koniec dyskusji na ten temat, bo uważam, że ta dyskusja się nie powinna odbywać, mając na względzie to o czym wszyscy mówią, choćby o pluralizmie. Powinniśmy w Polsce dbać o to, by był pluralizm medialny, natomiast obawiam się, że to, co zaprezentował, czego twarzą jest poseł Suski, prowadzi nas w jednym, bardzo niedobrym kierunku i na pewno my jako PSL będziemy zdecydowanie przeciwni"

- zaznaczył poseł.

Swoje poprawki do projektu zapowiedzieli: wicepremier, lider Porozumienia Jarosław Gowin oraz szef Kukiz'15 Paweł Kukiz. W ubiegłym tygodniu Gowin oświadczył, że jego ugrupowanie poprze projekt PiS tylko pod warunkiem zaakceptowania poprawki Porozumienia przewidującej rozszerzenie kręgu państw, z których podmioty gospodarcze mogę mieć większościowy udział w polskich mediach o kraje OECD, w tym Stany Zjednoczone. Kukiz napisał z kolei na Facebooku, że składa do projektu poprawkę, wykluczającą możliwość "upaństwowienia" mediów prywatnych.

Marek Suski mówił kilka dni temu w TVP1, że sejmowa komisja na wtorkowym posiedzeniu najprawdopodobniej przyjmie poprawkę wykluczającą możliwość wykupu przez spółki Skarbu Państwa mediów prywatnych, zaproponowaną przez Pawła Kukiza. Suski pytany wówczas o propozycję Porozumienia odnoszącą się do kapitału z państw OECD, do którego należą też m.in. Stany Zjednoczone, odparł, że "nie popiera tego rodzaju poprawki". "Wydaje mi się, że powinniśmy wszystkich traktować jednakowo, naszych przyjaciół Amerykanów też powinniśmy traktować normalnie, po partnersku" - powiedział.

Sejm ma się zająć poselskim projektem ustawy o radiofonii i telewizji 11 sierpnia.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

bm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo