Powodzie uderzyły w Indie. Zginęło co najmniej 76 osób

Co najmniej 76 osób straciło życie w wyniku powodzi i lawin błotnych w zachodniej części Indii - podały w sobotę władze prowincji Maharasztra. 59 osób uznano tam za zaginione. Ulewne deszcze monsunowe są też przyczyną groźnych powodzi w Chinach.

flickr

- Ulewne burze, które bardzo często współwystępują z silniejszymi niż zazwyczaj przypływami i koniecznością uwolnienia wody z zalewów przy zagrożonych tamach, wywołały liczne lawiny błotne, powodzie i podtopienia budynków

- zaznaczono w komunikacie władz prowincji Maharasztra opublikowanym w sobotę.

Zniszczenia nie ominęły także stolicy prowincji - Bombaju. W wyniku zawalenia się podtopionego domu w sobotę życie straciły tam cztery osoby - pisze AFP. W całym regionie utrzymuje się wysokie zagrożenie powodziowe - zaznaczono w komunikacie rządowym.

W sobotę kontynuowano akcję ratownicza w trzech miejscowościach, gdzie doszło do osunięcia się gruntu - poinformował w rozmowie z AFP koordynator akcji ratunkowej w dystrykcie Raigad, Sagar Pathak. Zginęły tam co najmniej 43 osoby - jak zaznaczył. Poszukiwaniem ofiar zajmują się żołnierze i marynarka wojenna.

Padające nieprzerwanie przez ponad dobę deszcze spowodowały wystąpienie z brzegów rzeki Vasziszti. Leżące nad nią miasto Chiplun - oddalone o 250 km od Bombaju - znalazło się pod wodą, której poziom oszacowano na 3,5 metra.

Jak zaznaczył premier regionalnego rządu Maharasztry, Uddhav Thackeray do niektórych części zalanego Chiplunu nie sposób dotrzeć ze względu na zdegradowany stan dróg i zniszczenie wielu mostów. Żołnierze niosący pomoc korzystają z pontonów. W akcji uczestniczą też helikoptery ewakuujące ludzi, którzy schronili się na dachach zalanych domów.

Powodzie nawiedziły również inne kraje regionu, m.in. Filipiny oraz Chiny.

Ulewy, jakie wyniszczają od 16 lipca ChRL określane są tam jako "burza tysiąclecia". Według danych wydziału zarządzania kryzysowego prowincji Henan z piątku monsunowe ulewy dotknęły łącznie ponad 7,5 mln ludzi w 133 powiatach. Zginęło co najmniej 56 osób, w tym 55 w Zhengzhou, stolicy prowincji. Ewakuowano ponad 600 tys. osób.

Kataklizm zniszczył też uprawy na ponad 500 tys. hektarów gruntów.

Lokalne biuro meteorologiczne oceniło, że tak silne ulewy zdarzają się "raz na tysiąc lat".

Część ekspertów ocenia, że tego rodzaju ekstremalne zjawiska pogodowe będą miały miejsce coraz częściej. Naukowcy wiążą tegoroczne powodzie w Chinach, Indiach i Europie oraz fale rekordowych upałów w USA i Kanadzie z globalnym ociepleniem. 

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Indie

as
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo