W Platformie jak za starych lat - Tusk ustawia partię po swojemu. Jego prawą ręką ma być znów... Ewa Kopacz

Nowo wybrany lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk od razu wziął się za roszady w partii, wywracając jej porządek do góry nogami. „Nie można łączyć funkcji w Zarządzie Krajowym PO i we władzach klubu parlamentarnego” - brzmi treść uchwały, którą przyjęto na jego wniosek. Rozwiązań wzorowanych na Platformie sprzed lat ma być więcej. Tusk przekazał dziennikarzom, że na funkcję wiceprzewodniczącej PO ma wrócić była premier Ewa Kopacz.

fot. Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

Zarząd Krajowy spotkał się dziś wczesnym popołudniem. Było to pierwsze spotkanie z Tuskiem, który ponownie kieruje partią od 3 lipca.

Posiedzenie było krótkie, trwało niespełna godzinę.

Zarząd, na wniosek swego szefa przyjął uchwałę, zgodnie z którą członkowie partii nie łączą zasiadania w zarządzie i we władzach klubu parlamentarnego.

- Taka była zawsze w dawnych latach dobra tradycja w Platformie i wracamy do tej dobrej tradycji. Jeżeli jest się członkiem Kolegium czy Prezydium w klubie, nie jest się członkiem zarządu

- zaznaczyła wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska.

Jak dodała, chodzi o dzielenie obowiązków. - Naszym celem jest, żeby jak najwięcej posłów mogło się angażować i działać - wyjaśniła poseł.

Przyjęta dziś uchwała dotyczy pięciu osób: sekretarza generalnego PO Marcina Kierwińskiego, szefa wielkopolskich struktur Platformy Rafała Grupińskiego, posłów: Sławomira Nitrasa i Roberta Kropiwnickiego oraz zasiadającej w Prezydium klubu posłanki Izabeli Leszczyny. Osoby te będą musiały wybrać, w którym gremium chcą pracować.

Rafał Grupiński zastrzegł, że nie uczestniczył w spotkaniu Zarządu, jednak - jak dodał - nigdy nie miał problemów z podejmowaniem tego typu decyzji.

- Chyba nie mam innego wyjścia, muszę ustąpić z funkcji wiceszefa klubu

- powiedział z kolei Sławomir Nitras. Według niego podobną decyzję zamierzają też podjąć inni parlamentarzyści, których dotyczy uchwała.

Marcin Kierwiński również zapowiedział w rozmowie z, że zrzeknie się funkcji wiceprzewodniczącego klubu.

Jedynymi osobami, które mogą z racji pełnionych stanowisk łączyć zasiadanie we władzach klubu i w Zarządzie, to szef klubu KO Borys Budka, marszałek Senatu Tomasz Grodzki oraz wicemarszałek Kidawa-Błońska.

Kolegium klubu KO tworzą m.in. jego szef, wiceszefowie, sekretarz, skarbnik, rzecznik dyscypliny, szef grupy senatorów, marszałek Senatu, wicemarszałek Sejmu oraz inne osoby wybrane do tego gremium przez klub. Prezydium jest szerszym ciałem - oprócz wyżej wymienionych osób tworzą go także przedstawiciele regionów.

Zmiany dotyczące podziału stanowisk w klubie i partii Tusk zapowiedział podczas spotkania z klubem w czwartek wieczorem, na którym na jego wniosek doszło do zmiany przewodniczącego. Kojarzonego z prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim Cezarego Tomczyka zastąpił Borys Budka.

Po posiedzeniu klubu Tusk informował dziennikarzy, iż będzie chciał także wrócić do innej promowanej przez niego w przeszłości zasady - parytetów płci we władzach klubu i partii. Potwierdził, że na funkcję wiceprzewodniczącej PO ma wrócić b. premier Ewa Kopacz.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

am
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo