Turów: Najnowszy blok elektrowni wróci do normalnej pracy

Najnowszy blok Elektrowni Turów, po zaplanowanym postoju wróci o północy do normalnej pracy - oświadczył w piątek w Sejmie wiceminister aktywów Artur Soboń. Przyznał jednocześnie, że zakres prac w czasie postoju był większy niż planowano.

Werni1, CC BY-SA 4.0 , via Wikimedia Commons

Odpowiadając na pytania posłów Soboń oświadczył, że postój nowego bloku o mocy 496 MW na węgiel brunatny, który rozpoczął się 19 czerwca po miesiącu eksploatacji, nie był związany ani z awarią, ani z problemami.

Był zaplanowany i uzgodniony z wykonawcą jeszcze przed przyjęciem bloku do eksploatacji

- oświadczył Soboń. Jak dodał wiceminister, w trakcie tego postoju okazało się, że prace należy rozszerzyć „o prace przy elektrofiltrze oraz przy młynach węglowych”.

Zaznaczył, że prace zostały już zakończone i w piątek, o godz. 23.59 blok ponownie zostanie włączony do Krajowego Systemu Elektroenergetycznego.

Soboń dodał, że gdyby okazało się, że w okresie gwarancji będą potrzebne jakieś prace wymagające postoju skutkującego przekroczeniem wskaźnika gwarantowanej dyspozycyjności bloku, to okres gwarancji zostanie odpowiednio wydłużony, bez konieczności aneksowania kontraktu.

Uruchomiony w maju nowy blok zbudowało konsorcjum Mitsubishi Hitachi Power Systems Europe GmbH, Budimex SA oraz Técnicas Reunidas SA. Właściciel elektrowni - PGE - ogłosił wcześniej, że ustalenia co do postoju zostały zawarte w kontrakcie podpisanym 14 maja 2021 r.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Dolnośląskie

am
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo