Breivik chce sprzedać prawa do książki i filmu. Chce za to 8 mln euro

Mija 10 lat od kiedy Anders Breivik zdetonował ładunek wybuchowy w rządowej dzielnicy Oslo, a następnie dokonał masakry, strzelając z karabinu do uczestników obozu młodzieżówki Partii Pracy na wyspie Utoya. O tym, w jak dobrych warunkach morderca żyje w więzieniu, media informowały nie raz. Teraz Breivik chce zbić fortunę na swojej zbrodni. Zamierza sprzedać prawa do książki o sobie i do filmu. Podobno rozmawiał już z kilkoma filmowcami.

Anders Breivik
youtube.com/printscreen

22 lipca 2011 roku Norweg Anders Breivik zdetonował ładunek wybuchowy w dzielnicy rządowej Oslo, po czym dokonał masakry na wyspie Utoya, strzelając z karabinu do uczestników obozu młodzieżówki Partii Pracy. Zginęło łącznie 77 osób. Był to najkrwawszy atak w Norwegii od II wojny światowej. W 2012 r. Breivik został skazany na 21 lat więzienia, z możliwością przedłużenia kary na czas nieokreślony.

Breivik mówił przed sądem, że nie żałuje swojego czynu. Nie był zadowolony z ówczesnej polityki norweskich władz, dlatego zamachy, których dokonał, uznał za konieczność.

42-letni dziś Breivik napisał książkę i próbuje ją sprzedać. Chciałby również, żeby nakręcono film na jej podstawie. Jak podają media, morderca skontaktował się już z kilkoma filmowcami, którzy wyrazili zainteresowanie ekranizacją. Norweg chciałby zarobić na tym 8 mln euro.


W 2018 roku nakręcono już film o tragedii. Film "Utoya, 22 lipca" przedstawia losy ofiar zamachu na wyspie Utoya i przebieg zdarzeń sprzed 10 lat. Film trwa 72 minuty, tyle co trwała masakra dokonana przez Breivika. Scenariusz powstał na bazie prawdziwych zeznań ocalałych.

 

 

Źródło: onet.pl, niezalezna.pl,

Beata Mańkowska
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo