Moda tak, ale nie za wszelką cenę – testujemy hybrydowego Hyundaia Konę

Hyundai Kona. Sukces koreańskiej firmy mimo niezbyt fortunnie brzmiącej po polsku nazwy. Crossover klasy miejskiej. Ładny, zgrabny, o ujmującym wyrazie pyska, mocarnych nadkolach, dużej przestrzeni dla czterech pasażerów i jak to piszą w materiałach handlowych „zaawansowany technologicznie”. We wrześniu ub.r. model przeszedł spory lifting.

Najobszerniejsze zmiany przeszła przednia część nadwozia, gdzie pojawił się nowy kształt wąskich pasków z diodami LED do jazdy dziennej, a także przemodelowane reflektory w niższym rzędzie. Zmienił się też kształt atrapy chłodnicy. Za to logo przeniesiono na maskę. W środku dodano autu nowe zegary ze sporym (w wersji Style w standardzie) przeszło 10-calowym wyświetlaczem. Już poprzednio było high tec, a teraz to ho ho ho.

Testowaliśmy hybrydowy model o łącznej mocy dwóch napędów 141 KM. Hybrydowość ma zapewniać niewielkie spalanie – nam w teście wyszło około 7 litrów paliwa na sto kilometrów, ale trzeba przyznać, że zdecydowanie mniej, jak to hybryda, auto pali w mieście. Może bowiem zejść nawet do 5 litrów. Jednak w trasie zauważalne są jego mankamenty. Niezbyt imponujące 11s. od zera do stu kilometrów na godzinę i maksymalne 161 kmh.

Wyposażenie samochodu jest na bardzo wysokim poziomie, chociaż np. za nawigację producent każe sobie sporo (4500 zł.) dopłacać. A auto w tej konfiguracji kosztuje (z wszelkimi opcjami) ok. 120 tysięcy złotych. Nie może być taniej?

Otóż może. Wszystkim fanom Hyundaia Kona proponuję wersję 1.6 T-GDi ze 198-konnym silnikiem w wersji N line. Ma 7,7 s. do setki, nawigację oprócz wszystkiego innego w standardzie, spalanie może będzie ciut wyższe, tak jak cena (125 000 zł.), ale elastyczność i satysfakcja z jazdy nieporównywalnie większa.

Hybrydowa wersja Kony jest zdecydowanie gorsza, a niewiele tańsza od topowej benzynowej wersji tego świetnego samochodu. Doskonały przykład, że nie zawsze bycie ekomodnym popłaca.

Dane TECHNICZNE:

Silnik: 1560 ccm

Moc silnika spalinowego: KM/obroty: 105 /5700

Moc silnika elektrycznego: 43,5 KM

Moc łączna: 141 KM

Przyspieszenie 0-100 km/h 11 s.

Prędkość max. 161 km/h

Moment obrotowy (Nm/obr) 265/4000

Zużycie paliwa (wg producenta): 5 l/100 km.

Masa własna/ Dopuszczalna masa 1376/1880 kg

Wymiary (dł./szer./wys. mm) 4205/1800/1565

Pojemność bagażnika 374-1176 l

Ceny auta (Kona Hybrid) od 101 500 zł.

Samochód testowy: ok. 120 000 zł.

Wyposażenie m.in.: 6 poduszek, klima aut, ABS, ESP, system multimedialny, czujniki i kamera parkowania, nawigacja (Pakiet NAVI 4500 zł.), czujnik deszczu, zmierzchu itp., podgrzewane fotele

 

Źródło: niezalezna.pl

#motoryzacja #technologie #test #auto

Igor Szczęsnowicz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo