Ponura atmosfera w kadrze polskich pływaków przed igrzyskami: "To nie jest dla nich dobre"

Sześcioro polskich pływaków na skutek błędu PZP musiało wrócić z Tokio i nie wystartuje na igrzyskach. Sytuacja negatywnie wpływa także na sportowców, którzy pozostali w Japonii. "Myślą o kolegach, którzy wrócili już do Polski. Ciekawi ich, co się dzieje. To nie jest dobre dla nich w kontekście zbliżających się startów" - mówi trener Robert Brus.

fot. pixabay

Na skutek błędu PZP sześcioro polskich pływaków straciło szansę na występ w igrzyskach w Tokio. Wspomniana grupa zawodników, nie kryjąc rozczarowania i żalu do władz krajowej federacji, w niedzielę wróciła do Warszawy. Atmosfera wśród tych, którzy pozostali w Japonii, była bardzo ponura i wciąż jest daleka od ideału.

Trener-koordynator polskiej kadry pływackiej Robert Brus zaznaczył, że szykujący się do igrzysk zawodnicy wciąż myślą o kolegach, którzy już opuścili Tokio.

Cały sztab pracował nad tym, by postawić ich na nogi. Powoli próbujemy wyczyścić głowy. Nikomu jednak nie odbierzemy telefonu i nie odłączymy internetu. Zawodnicy śledzą, co się dzieje w kraju. Myślą o kolegach, którzy wrócili już do Polski. Ciekawi ich, co się dzieje. To nie jest dobre dla nich w kontekście zbliżających się startów

- zastrzegł Brus.

Sytuacja się poprawia

Większość zaczyna jednak już myśleć o tym, co przed nimi. Powinni w spokoju skupiać się na przygotowaniach do występu

- zaznaczył trener reprezentacji.

Brus przyznał, że szkoleniowcy i pozostali członkowie sztabu starają się zająć myśli podopiecznych.

Rozmawiamy o różnych rzeczach - treningach, strojach, obowiązującym dress codzie. Powoli wracają już śmiechy i żarty.

Brus podkreślił, że ostatni czas był bardzo trudny dla całej polskiej ekipy pływackiej. Przyczyną dodatkowego stresu był fakt, że Międzynarodowa Federacja Pływacka (FINA) przez dłuższy czas nie aktualizowała listy startowej biało-czerwonych. Na stronie igrzysk także długo pozostawała lista zgłoszeń, na której znajdowały się m.in. nazwiska zawodników, którzy wrócili już do Polski.

Dopiero po naszej czwartej wizycie w biurze FINA udało się załatwić sprawę zaktualizowania listy startowej. Dostaliśmy wczoraj wieczorem. Kosztowało nas to wszystkich sporo nerwów. Jedna z zawodniczek jeszcze niedawno pytała swojego trenera, czy wszystko w porządku. Robimy, co możemy, by wszystko przebiegało już sprawnie. Mówiliśmy między sobą w sztabie, że jesteśmy zmęczeni, jakbyśmy byli po siedmiu dniach zawodów, a rywalizacja się jeszcze nie zaczęła.

Po ostatecznej decyzji ws. sześciorga pływaków polska reprezentacja pływacka na rozpoczynające się 23 lipca igrzyska w Tokio liczy 17 zawodników.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Igrzyska Olimpijskie #Tokio 2020 #pływanie

jm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo