Podwójne standardy Unii Europejskiej. "KE nie jest gotowa na poważny dialog"

Niestety od dłuższego czasu nie ma możliwości na poważny dialog (z Komisją Europejską-red.). To nie jest tak, że to polski rząd nie jest gotowy na dialog, tylko to KE nie jest gotowa na poważny dialog - mówił w programie "Minęła dwudziesta" gość Michała Rachonia prof. Zdzisław Krasnodębski.

pixabay.com/AndrzejRembowski

Goście Michała Rachonia rozmawiali na temat niedawnego wyroku Trybunału Konstytucyjnego Unii Europejskiej, według którego Sąd Najwyższy ma zawiesić działalność Izby Dyscyplinarnej.

Stan napięcia stosunków między rządem polskim a instytucjami unijnymi jest tak daleko posunięty, że teraz, po pierwsze, nie należy wnikać w poszczególne orzeczenia Trybunału, bo to nas donikąd nie prowadzi. Musimy sobie zdać sprawę z tego, że dla Polski historyczną szansą jest członkostwo w Unii Europejskiej i oczywiście członkostwo w NATO. To daje nam gwarancję przynależności do tej części cywilizacyjnej świata. Po drugie daje nam szansę bezpieczeństwa i militarnego, społecznego, kulturalnego, przynależności do tego świata

- mówił europoseł prof. Bogusław Liberadzki.

My znajdujemy się dzisiaj w następującej sytuacji, mianowicie po sygnałach, które dochodzą z instytucji europejskich, ale także z państw członkowskich, mamy trzy opcje: opcja pierwsza - nie uznajemy wyroku TSUE, nie podporządkowujemy się jakimkolwiek regulacjom prawnym i Polska wychodzi z UE. Opcja druga - spróbujemy coś tam korygować i znajdziemy się w sytuacji takiej, że cele strategiczne, jakie postawił sobie rząd, KPO, Nowy Ład, nie będą zrealizowane, dlatego, że mogą wejść w sankcje finansowe. Jest opcja trzecia: siadamy do rzetelnego dialogu, uwzględniamy kwestie krytycznie ważne i staramy się po prostu dokonać zmian w pracy z Unią Europejską

- dodał.

Niemiecki Trybunał podjął decyzję w podobnej sprawie, uznając, że głos ma mieć niemiecka konstytucja bo traktaty unijne poruszają się w pewnych ramach, które nadało państwo niemieckie i 26 innych. Polski Trybunał stwierdza to samo. Niemiecki ma prawo coś takiego zrobić i nie ma sankcji z tym związanych a polski nie. Dlaczego tak jest? - dopytywał Michał Rachoń.

To są dwie inne kwestie. TSUE wypowiedział się w sprawie strefy euro i tego, co wolno Bankowi Niemiec, co wolno Bankowi Centralnemu, a polski Trybunał zakwestionował pozycję prawa europejskiego w systemie prawnym Polski

- stwierdził prof. Liberadzki.

Prof. Krasnodębski zgodził się z prof. Liberadzkim co do tego, że Polska ma trzy możliwości.

Niestety od dłuższego czasu nie ma możliwości na poważny dialog. To nie jest tak, że to polski rząd nie jest gotowy na dialog, tylko to Komisja nie jest gotowa na poważny dialog

- podkreślił.

Ta konieczność dialogu wynika z tego, że rzeczywiście jest pewien problem zasadniczy, który dotyczy teraz Unii. Nie tylko relacji między Polską a instytucjami unijnymi. Tylko jest kwestia relacji między instytucjami UE a państwami członkowskimi. To jest dokładnie również przypadek niemiecki

 - dodał prof. Krasnodębski.

 

 

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl,

Beata Mańkowska
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo