52 lata to nie czas, by odejść! Dziennikarz mediów Strefy Wolnego Słowa potrzebuje naszej pomocy

Adam Maciejewski dla „Gazety Polskiej Codziennie” i „Gazety Polskiej” pisze od 2016 roku. Przez te lata dzielił się informacjami ekonomicznymi, potrzebnymi każdemu dla zrozumienia otaczającego nas świata. Dziś sam potrzebuje naszej pomocy - zmaga się bowiem z ciężką chorobą nowotworową. W sieci uruchomiono zbiórkę funduszy. Wszystko po to, by ulżyć mu w cierpieniu. Stawką jest życie bez bólu.

Adam Maciejewski

Diagnoza i operacja

- Zaczęło się od bólu szczęki w 2019 roku, który wiązaliśmy z wcześniejszym usunięciem zęba. Potem pojawiła się niegojąca ranka na języku, ale i tu stomatolog uspokajał, że to pewnie na skutek przygryzania języka podczas snu. Postawienie właściwej diagnozy opóźnił też zawał serca, który brat przeszedł w sierpniu 2019 roku. Zawał spowodowany zwapnieniem naczyń na skutek poprzedniej chemioterapii…Gdy jednak na języku pojawiło się owrzodzenie, a brat został wypisany po zawale ze szpitala po założeniu stentów i nabrał sił, skierowano go w listopadzie na biopsję zmiany. Wynik był jednoznaczny i nas zmroził: rak płaskonabłonkowy rogowaciejący G2

- opisuje Monika, siostra dziennikarza "Gazety Polskiej Codziennie". 

Adam Maciejewski w 2019 roku przeszedł operację resekcji 2/3 języka z jego rekonstrukcją z przeszczepem mięśnia udowego.

- Adam jest dziennikarzem, zaczynał jeszcze na studiach, pisał między innymi dla „Rzeczpospolitej”, „Gazety Polskiej”, był rzecznikiem prasowym Urzędu Transportu Kolejowego. Dla osoby, która brała udział w konferencjach prasowych, której pracą jest robienie wywiadów, rozmowa z ludźmi, utrata możliwości mówienia to trauma. To nie tylko utrata możliwości normalnego jedzenia, ale utrata możliwości komunikacji, a co za tym idzie zarobkowania

- podkreśla jego siostra. 

"Ból jest nie do wytrzymania"

Po prawie roku od operacji okazało się, że osiągnięto zaledwie stabilizację choroby, naciek nowotworu nie zmniejszył się. Adam wymaga stałej opieki.

Pieniądze ze zbiórki umożliwią nam zakup specjalistycznych odżywek dla osób z chorobą nowotworową, leków, zwłaszcza przeciwbólowych, bo napady bólowe stają się coraz częstsze i wierzcie mi, ból jest nie do wytrzymania.

Adam Maciejewski znajduje się obecnie pod opieką rodziny i hospicjum domowego.

- Jednak lekarz sugeruje hospicjum stacjonarne ze względu na jego ciężki stan. Biorąc pod uwagę długą listę oczekujących na miejsce w placówce z finansowaniem NFZ, konieczne będzie znalezienie placówki komercyjnej, a to koszt rzędu 3-4 tys.miesięcznie. Dziękuję za każdą wpłatę! Dzięki Wam Adam będzie miał szansę na życie bez bólu

- podsumowuje siostra dziennikarza "Gazety Polskiej". 

ZACHĘCAMY! WESPRZYJ ZRZUTKĘ DLA ADAMA MACIEJEWSKIEGO:

 

Źródło: niezalezna.pl

#Adam Maciejewski #Gazeta Polska Codziennie

Michał Kowalczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo