Z OSTATNIEJ CHWILI

Sejm będzie dalej pracował nad projektem budżetu na 2023 rok • • •

Zatrzaśnięte kluczyki w aucie? Nie zawsze trzeba wybijać szybę 

Chwila nieuwagi i już... Drzwi zamknięte, okna też, a kluczyki od auta w środku – w takiej sytuacji znalazło się wielu kierowców. Pół biedy, jeżeli taka przygoda przytrafi nam się w pobliżu domu, gdzie w krótkim czasie można drugim kompletem kluczy otworzyć pojazd. Co jednak w przypadku, gdy zatrzaśniemy kluczyki np. podczas pobytu na wakacjach, kilkaset kilometrów od domu?

zdj. ilustracyjne / pixabay

Jeżeli człowiek stworzył klucz i zamek, to inny zawsze będzie w stanie go otworzyć. To, jakim sposobem, to już mało ważne – usłyszałem kiedyś od fachowca, którym ratowałem się w wyżej opisanej sytuacji.

Choć ów fachowiec nie miał specjalistycznych narzędzi, a jedynie takie, które każdy z nas ma w domu, przed wykonaniem usługi poprosił, bym potwierdził, że próbuję dostać się do swojego auta. Na szczęście w pakiecie z kluczykami nie znalazł się portfel z dowodem osobistym i rejestracyjnym. Kilkadziesiąt sekund (oczywiście bez patrzenia się fachowcowi na ręce) i samochód był otwarty. Koszt? 100 zł. Czy to dużo, czy mało – niech każdy sam oceni. Na pewno mniej, niż wybita szyba, bo mi osobiście tylko taki scenariusz wydawał się konieczny. 

Na rynku w Polsce od lat działa wiele firm, tzw. pogotowia zamkowe, które pomagają kierowcom w takich sytuacjach. Tutaj koszt usługi waha się od 100 do 350 zł, w zależności od tego, jak zaawansowany zamek trzeba otworzyć. Wiele takich firm działa przez niemal całą dobę, więc nie musimy się martwić późną porą i obawami, że z wejściem do własnego auta trzeba poczekać np. do rana. 

Co ciekawe, w sieci można znaleźć wiele poradników i filmików instruktażowych, jak otworzyć zamek we własnym samochodzie. Często potrzebne są do tego konkretne narzędzia, dlatego też w tego typu instrukcjach znajduje się informacja, gdzie ów sprzęt można zakupić. I tu pojawia się problem. Sprzedawca takich gadżetów może odmówić sprzedaży gdy nie będzie pewien, że posłużą one do legalnego otwarcia pojazdu. Kilka lat temu sam spotkałem się z sytuacją, w której sprzedawca najpierw zapytał mnie, czy posiadam firmę, która zajmuje się takimi usługami, a następnie poprosił mnie o podstawowe dane z dowodu. 

W niektórych przypadkach cały czas sprawdza się tzw. metoda na drucik lub wieszak. Jeżeli szyba jest choćby minimalnie uchylona, ale nie na tyle, by przełożyć przez nią rękę, można spróbować wsunąć drut zakończony hakiem, którym należy manewrować tak, by zaczepić go o wewnętrzną klamkę lub rygiel i pociągnąć do góry. 

Absolutnie odradzamy dłubanie czymkolwiek w zamku drzwi – w ten sposób można tylko go uszkodzić w taki sposób, że nie otworzy się nawet z kluczyka. Można też porysować lakier wokół zamka, co po pierwsze będzie wyglądało niezbyt estetycznie, a po drugie może wskazywać, że ktoś dobierał nam się do auta. 

A co w ostateczności? Wybicie szyby. Co ważne, zaleca się, by nie była to szyba od strony kierowcy, a np. tylna boczna. Po całej akcji trzeba przecież jakoś dojechać do mechanika lub do domu. 

Najlepszym sposobem będzie pamiętanie o zabraniu kluczyków przy każdym wyjściu z auta. To znacznie tańsze rozwiązanie, które pomoże nam zaoszczędzić parę złotych w kieszeni i znacznie więcej nerwów, zwłaszcza na wakacjach, na które przecież się udajemy po to, by od stresów odpocząć. 

 

 



Źródło: niezalezna.pl

#motoryzacja #wakacje #bezpieczeństwo #kluczyki #problem

Konrad Wysocki
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo