Echa skandalu dotyczącego startu polskich pływaków w Tokio. Związek wydał oficjalne oświadczenie

Prezes Polskiego Związku Pływackiego Paweł Słomiński wystosował obszerne oświadczenie, w którym przeprasza i tłumaczy powody zamieszania związanego z występem Biało-czerwonych w igrzyskach. W wyniku błędów popełnionych przy zgłaszaniu do startu sześcioro polskich pływaków nie wystąpi ostatecznie w Tokio.

fot. pixabay

PZP zabrał głos w bulwersującej sprawie dotyczącej szóstki polskich pływaków, którzy zostali pozbawieni możliwości startu na igrzyskach w Tokio.

Szanowni zawodnicy, trenerzy, sympatycy pływania. Wyrażam wielki żal, smutek i rozgoryczenie zaistniałą sytuacją związaną z kwalifikacją naszych zawodników do IO w Tokio. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca, a reakcja zawodników, ich emocje, atak w stronę Polskiego Związku Pływackiego są dla mnie zrozumiałe i uzasadnione. Chciałbym jednak, aby w tej szczególnej sytuacji całe środowisko posiadało pełna wiedzę związaną z wydarzeniami ostatnich dni (...)

- napisał prezes Słomiński w oświadczeniu, dostępnym na stronie PZP.

Jak przypomniał Słomiński, kwalifikacje olimpijskie w pływaniu realizowane są na podstawie dwóch dokumentów. Po pierwsze - zasad międzynarodowych FINA, czyli Międzynarodowej Federacji Pływackiej oraz MKOl, które są najważniejszym dokumentem określającym reguły kwalifikacji. Po drugie - zasad krajowych, które opracowują narodowe federacje, a w przypadku Polski są zatwierdzane przez PKOl i ministerstwo odpowiedzialne za sport.

Zasady kwalifikacji do igrzysk

W oparciu o te dokumenty zostały przeprowadzone kwalifikacje olimpijskie w naszym kraju. W konkurencjach indywidualnych o prawo startu w IO mogli się ubiegać zawodnicy z normą A FINA (dla dwóch zawodników z danego kraju w danej konkurencji), normą B FINA (dla jednego zawodnika w danej konkurencji, na zaproszenie FINA). W sztafetach kwalifikowało się 16 zespołów (12 najlepszych z MŚ w Korei w 2019 roku oraz 4 najlepsze z wyłączeniem już zakwalifikowanych z rankingu na dzień 31.05.2021 r.).

Wytłumaczył, że w każdym zespole sztafetowym może być tylko dwóch zawodników z normą B FINA. Pozostali członkowie sztafety muszą uczestniczyć także w rywalizacji indywidualnej z normą A FINA lub z normą B (ale w tym przypadku tylko i wyłącznie po otrzymaniu zaproszenia z FINA).

W bardzo szerokim oświadczeniu, zawierającym dokładne dane związane z poszczególnymi konkurencjami, Słomiński przedstawił szczegóły dotyczące kwalifikacji na igrzyska w Tokio. Prezes PZP oświadczył, że na wszystkie opisane fakty posiada kopie prowadzonej korespondencji oraz dokumentów.

O fakcie odrzucenia naszej prośby dotyczącej zakwalifikowania zawodników z normą B dowiedziałem się w dniu 14.07. od Szefa Misji Olimpijskiej. Już po złożeniu przez zawodników przysięgi olimpijskiej oraz przelocie do Tokio

- napisał.

Słomiński zapewnił, że po uzyskaniu informacji o odrzuceniu polskich zawodników podjął szereg prób w kontaktach z FINA, by zmienić negatywną dla Polski decyzję. Cały czas był też w kontakcie z polską misją olimpijską w Tokio, z którą, jak zaznaczył, ustalał kolejne działania.

Ostatecznie uzyskaliśmy zgodę na wymianę 3 zawodników w składzie naszych zawodników zgłoszonych do sztafet, co pozwala na występ 4 polskich sztafet. Ostatecznie też do kraju musi powrócić 6 sportowców. Pragnę jednak zwrócić uwagę, że od początku zbliżona liczba sportowców nie miała prawa startu w IO bez zaproszenia ze strony FINA

- oświadczył.

PZP chciał umożliwić start szerokiej grupie

(...) Na każdym etapie podejmowania decyzji Zarząd PZP i ja osobiście kierowaliśmy się chęcią umożliwienia jak największej liczbie zawodników i trenerów wzięcia udziału w IO. Cały czas analizujemy wszystkie wydarzenia i staramy się odpowiedzieć sobie na pytanie, czy i w którym momencie nie dopełniliśmy jakichś formalności. Popełniliśmy błąd. Uważam za bardzo krzywdzące opinie powielane w mediach, mediach społecznościowych i innych formach przekazu wskazujące, że PZP nie działa profesjonalnie.

W dalszej części oświadczenia Słomiński przypomniał działania PZP przeprowadzone w "bardzo trudnym okresie pandemii", wśród nich natychmiastowe sprowadzenie ze zgrupowania na Teneryfie do kraju reprezentacji Polski po ogłoszeniu zamknięcia granic podczas pierwszego lockdownu.

Słomiński powtórzył, że "wszelkie informacje powielane w mediach, w mediach społecznościowych oraz innych środkach przekazu, są pozbawione rzetelnej analizy zaistniałych faktów".

PZP od samego początku walczył o to, aby w IO mogła wziąć udział jak największa liczba zakwalifikowanych sztafet oraz zawodników, którzy uzyskali normy B FINA. Wszelkie działania PZP były zgodne z obowiązującymi regulacjami i prowadzone w komunikacji z PKOl i FINA. Jako Prezes PZP oświadczam, że osobiście nie otrzymałem w żadnym momencie rzeczowej, jasnej informacji, że nasze wystąpienie do FINA z prośbą o zaproszenie polskich zawodników z normą B do rywalizacji w konkurencjach indywidualnych zostało odrzucone.

Zapowiedział również zwołanie w najbliższych dniach posiedzenia Zarządu PZP, na którym zostaną dokonane analizy zaistniałej sytuacji i podjęte będą kolejne decyzje.

Całe oświadczenie PZP można przeczytać tutaj: OŚWIADCZENIE

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Tokio 2020 #Paweł Słomiński #pływanie

jm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo