Czy Lewica wytrzyma ten kryzys? Rozpoczęło się pranie brudów, a wyniki sondaży są fatalne

W Nowej Lewicy wrze! Włodzimierz Czarzasty zawiesił dziś posła Tomasza Trelę w prawach członka partii. - Strach, panika i przerażenie - odpowiada Trela o metodach przewodniczącego ugrupowania. Tymczasem zawieszonych posłów jest więcej, łącznie to już sześć osób. To wszystko przy fatalnych wynikach sondażowych.

Włodzimierz Czarzasty
Fotomag/Gazeta Polska

Przewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty zawiesił dziś w prawach członka partii posła Tomasza Trelę do czasu wydania w jego sprawie prawomocnego orzeczenia przez sąd partyjny. To pokłosie listu parlamentarzystów Lewicy ws. wcześniejszego zawieszenia europosła Marka Balta.

Z decyzją nie zgadza się sam Trela, który w mediach społecznościowych w ostry sposób odniósł się do otrzymanego dokumentu:

Kulisy zawieszenia

Włodzimierz Czarzasty wskazał, że zgodnie z statutem Nowej Lewicy, członek partii ma w szczególności obowiązek dbać o dobre imię partii, wykonywać uchwały jej władz i przestrzegać postanowień statutu partii. "Dbałość o dobre imię partii przejawia się w każdym zachowaniu, którego treść i sposób podjęcia pozwała jego odbiorcom i obserwatorom wyrobić sobie dobrą opinię o partii i jej członkach" - dodał.

- 6 lipca 2021 r. Tomasz Trela wystosował wraz z grupą polityków i polityczek Nowej Lewicy oraz Polskiej Partii Socjalistycznej skierowany do przewodniczącego Nowej Lewicy list, w którym m.in. podważono fakt zaciągnięcia w imieniu partii zobowiązań politycznych dotyczących zasad i trybu konsolidacji dawnego Sojuszu Lewicy Demokratycznej oraz Wiosny Roberta Biedronia. Treść tego listu została następnie przekazana mediom oraz udostępniona w portalach społecznościowych, wywołując liczne reakcje zarówno dziennikarzy, jak i wyborców

 - uzasadniał Czarzasty.

Wskazał, że duża część komentarzy, które wywołało udostępnienie tego listu mediom i opinii publicznej, miała charakter krytyczny i sprowadzała się do stwierdzenia, że w Nowej Lewicy panuje wewnętrzny kryzys.

- Rozpowszechnianie takich ocen i stanowiących ich podstawę materiałów nie służy dobremu imieniu partii. Przeciwnie, buduje ono wizerunek formacji jako wewnętrznie skonfliktowanej, niespójnej, skoncentrowanej na personalnych sporach, a dodatkowo - niezdolnej do dotrzymania zaciągniętych zobowiązań politycznych. Ma to szczególne znaczenie, biorąc pod uwagę, ze Nowa Lewica tworzy Koalicyjny Klub Parlamentarny Lewicy, który stanowi trzecie co do wielkości ugrupowanie w Sejmie. Ma to taką konsekwencję, że wszystkie informacje o sytuacji wewnętrznej są przedmiotem szczególnej uwagi ze strony mediów i innych, w tym konkurencyjnych, ugrupowań politycznych

- napisał Czarzasty.

Polityk zwrócił uwagę, że Trela w ciągu 10 dni od podpisania i upublicznienia listu nie wycofał swojego podpisu pod nim, ani nie skrytykował jego udostępnienia mediom i opinii publicznej. "Mimo zawartych w treści wspomnianego listu wezwań do szczerej rozmowy, Tomasz Trela nie skorzystał z kierowanych do niego przez przewodniczącego i sekretarza generalnego zaproszeń do bezpośredniej rozmowy" - podkreślił.

- Pozwala to przyjąć, że rozpowszechnienie jego treści poza strukturami Nowej Lewicy było zamierzonym i jedynym celem Tomasza Treli. Takie działanie w sposób rażący narusza obowiązek dbałości o dobre imię partii

- ocenił Czarzasty.

"Tomasz Trela jako członek zarządu krajowego Nowej Lewicy powinien zaś w sposób szczególny i niebudzący jakichkolwiek zastrzeżeń wykonywać wszystkie obowiązki członka partii. Członkowie zarządu krajowego Nowej Lewicy muszą bowiem stanowić wzór dla wszystkich członków naszej formacji"

Okazało się, że zawieszenie Treli nie jest jedyną sobotnią decyzją Czarzastego.  Zawieszonych posłów okazało się być więcej; listy od Czarzastego dostali także: Wiesław Szczepański, Karolina Pawliczak, Wiesław Buż, Bogusław Wontor i Jacek Czerniak.

Jak przekazał Wiesław Szczepański, sześcioro posłów Lewicy otrzymało tak samo brzmiące dokumenty.

Spadające sondaże

Lewica się kłóci, a jej wyniki sondażowe spadają. W ostatnim badaniu Kantar uzyskała ona już tylko 5 procent poparcia. - Jak się nie wie, dokąd się idzie, to na pewno zajdzie się gdzie indziej - skomentował ten fakt były premier Leszek Miller. 

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Nowa Lewica #Włodzimierz Czarzasty

Michał Kowalczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo