Chicago nie jest już amerykańską stolicą morderstw. W innym mieście sytuacja jest jeszcze gorsza

Rządzone od dawna przez lewicę Chicago często bywa nazywane „amerykańską stolicą morderstw”. Telewizja Fox News zauważyła, że sytuacja w Rochester, w stanie Nowy Jork, jest jeszcze gorsza. W tle pojawiają się postulaty - często formułowane przez skrajną lewicę - o odebranie finansowania policji.

Zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com

W Chicago w tym roku – do 11 lipca - miały miejsce 382 morderstwa. W równie lewicowym Rochester było ich w tym samym okresie 37. Telewizja Fox News zauważyła jednak, że Rochester jest znacznie mniejszy niż Chicago. Według najświeższych danych FBI z 2019 roku mieszka tam niecałe 206 tysięcy osób, co daje 18 zabójstw na 100 tysięcy mieszkańców. W Chicago mieszka 2,707 miliona osób, co daje im 14,1 zabójstwa na 100 tysięcy osób.

Na razie nie wygląda również na to, żeby tendencja miała się odwrócić. W 2018 roku w tym mieście doszło do 28 morderstw, co było jednym z najniższych wyników od ponad trzech dekad. W 2020 roku morderstw było jednak już 52.

Wzrost przestępczości w Rochester

Rochester był również jednym z miast, które jako pierwsze zaczęło realizować lewicowy postulat odebrania pieniędzy policji. Bezpośrednią przyczyną była śmierć czarnoskórego Daniela Prude, który przyjechał do Rochesteru z Chicago aby odwiedzić brata 22 marca 2020 roku. Od początku wizyty zachowywał się dziwnie, więc jego brat zadzwonił po pomoc na numer alarmowy. Mężczyzna trafił  do szpitala na ocenę stanu zdrowia psychicznego, ale został zwolniony. Kilka godzin później rozebrał się i zaczął chodzić nago po ulicy. Kiedy policjanci próbowali go zatrzymać zaczął wymiotować i na nich pluć, więc założyli mu na głowę specjalny worek i zmusili go do tego, żeby usiadł na ziemi. Dwie minuty później stracił przytomność, reanimacja nie przyniosła skutku. Sekcja zwłok wykazała, że się udusił, na co wpływ miał twardy narkotyk PCP – zwany Anielskim Pyłem – w jego organizmie. 

Ława przysięgłych nie postawiła zarzutów policjantom biorącym udział w tym aresztowaniu. Wkrótce potem jednak podczas aresztowania innego narkomana, George'a Floyda, doszło do kolejnego zgonu z powodu uduszenia i lewica zaczęła postulować ograniczenie funduszy policji lub jej całkowitą likwidację. Władze Rochester szybko posłuchały. W połowie zeszłego roku rada miejska zdecydowała stosunkiem głosów 8-1 o odebraniu policji połowy budżetu przeznaczonego na rekrutację i szkolenie kolejnych funkcjonariuszy oraz 130 tysięcy dolarów na wypłaty za nadgodziny. Radna Mary Lupien, która zagłosowała przeciwko podkreśliła, że jej głos wynikał z tego, że jej zdaniem powinni pójść dalej i odebrać policji więcej pieniędzy. Od tego czasu nastąpiły kolejne cięcia. Na przykład we wrześniu policja z Rochester straciła 16 milionów które miały posłużyć do budowy nowego posterunku. Tym razem radni zagłosowali jednogłośnie. 

Efekty tych działań były przewidywalne. Jak donosił lokalny portal 13WHAM policji z Rochester, brakuje ludzi aby móc zadbać o bezpieczeństwo mieszkańców. Policjant Michael Ciulla powiedział dziennikarzom, że widział już taką przemoc w Rochester, ale na pewno nie w takich ilościach. „Teraz jest tutaj codziennym zjawiskiem” - stwierdził. Dodał, że wobec braków kadrowych policjanci nie mają siły już z nią walczyć.

- Największą różnicą jest zmęczenie. Wiecie, policjanci pod koniec dnia są wycieńczeni psychicznie i fizycznie

 - powiedział.

„Ciężko sobie radzić z takimi ludzkimi tragediami, wciąż i wciąż, każdego dnia”

Wiele osób uważa też, że na wzrost przestępczości w Rochester miała wpływ reforma systemu kaucji. W USA aresztowany podejrzany trafia z automatu do więzienia i jeśli chce odpowiadać z wolnej stopy, to musi najpierw zapłacić ustaloną przez sąd kaucję. Sędzia może w zasługujących na to przypadkach nie wyznaczyć kaucji, ale najczęściej w wypadku osób, które mogą stanowić zagrożenie, ustalana jest na zaporowej wysokości. Władze Rochesteru zdecydowały jednak, że w wypadku wielu przestępstw – w tym posiadania nielegalnej broni palnej – sąd nie będzie mógł ustalić kaucji i oskarżeni będą odpowiadać z wolnej stopy. 

- To obrotowe drzwi. Aresztujemy tych samych ludzi wciąż i wciąż

 - skomentował WHAM były szef policji Patrick Phelan, którego zdaniem to właśnie ta reforma wpłynęła na wzrost przestępczości.

„Ludzie popełniający przestępstwa wiedzą, że tak jest, wiedzą, że nie zamkniemy ich w więzieniu, więc nic ich nie odstrasza przed popełnianiem kolejnych”

W podobnym tonie wypowiadała się również p.o. szefa policji Rochester Cynthia Herriott-Sullivan, która w zeszłym miesiącu poprosiła federalnych o pomoc.  

Lewica nie chce finansować policji

Postulaty odebrania finansowania policji stały się bardzo popularne wśród skrajnej lewicy po śmierci Floyda i część lewicowych polityków głównego nurtu - mniej lub bardziej otwarcie - je popierała. W znakomitej większości miast, w których lewicowe władze wprowadziły je w życie doszło do znacznego wzrostu brutalnych przestępstw. Sam temat stał się więc polityczną miną – Republikanie często oskarżali Demokratów o to, że to właśnie ich sojusz z Black Lives Matter i innymi lewackimi bojówkami doprowadził do takiej sytuacji. Demokraci natomiast zaczęli ostatnio twierdzić, że nie tylko nie chcieli odebrania policji pieniędzy, ale także oskarżają Republikanów o to, że to oni próbowali to zrobić wetując ostatnią tarczę antykryzysową, w której miały być dodatkowe środki na policję. 

Kosztowało to również stanowisko czarnoskórą burmistrz Rochesteru Lovely A. Warren. Rochester już teraz współpracuje ze służbami federalnymi, aby wyeliminować nielegalną broń z ulic – ta legalna, jak w większości miast rządzonych przez lewicę, jest praktycznie niedostępna – i jej kontrkandydat w demokratycznych prawyborach w czerwcu Malik Evans oparł swoją kampanię na obietnicach zacieśnienia tej współpracy. Udało mu się ją pokonać i dla wszystkich jest jasne, że w takim mieście jak Rochester, w którym znakomita większość to zarejestrowani Demokraci, zostanie w listopadzie nowym burmistrzem. Warren nie pomógł również fakt, że w zeszłym miesiącu jej mąż – z którym nie utrzymuje kontaktów – usłyszał federalne zarzuty dotyczące handlu narkotykami. 

Ona sama w oświadczeniu dla telewizji Fox News stwierdziła, że za wzrost przestępczości w jej mieście odpowiada...pandemia COVID-19 i rasizm. Powiedziała, że jej miasto od dekad miało większą przestępczość per capita od innych miast, o co oskarżyła „rasistowską politykę poprzednich rządów, która spowodowała też, że Rochester ma jedną z największych koncentracji nędzy w kraju”. Stwierdziła również, że media interesują się szokującymi statystykami ignorując ich historyczne przyczyny.

 

Źródło: Niezalezna.pl, Fox News, WHAM13, Demcrat and Chronicle, Reuters

#Rochester #Chicago #USA

Wiktor Młynarz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo