Niemcy pokochali… kokainę! Filtry oczyszczalni nie radzą sobie z resztkami narkotyków

Niepokojące doniesienia płyną zza naszej zachodniej granicy. W czasie pandemii coraz więcej Niemców sięgało po kokainę! Jak wynika z najnowszych raportów konsumpcja tego narkotyku w samym tylko Berlinie wzrosła dwukrotnie. Filtry oczyszczalni miejskich często sobie z resztkami narkotyków nie radzą i tak skażona woda trafia do akwenów, a żyjące w nich ryby mogą uzależnić się od używek.

Zdjęcie autorstwa MART PRODUCTION z Pexels

Szczegóły narkotycznego problemu ukazali twórcy reportażu telewizyjnego, zaprezentowanego w magazynie „Kontraste” na antenie stacji Das Erste. Po przebadaniu miejskich ścieków w Berlinie okazało się, że wśród odpadów znajdowały się pozostałości narkotyków, wydalonych przez ludzki organizm. Wykrytych pozostałości kokainy stwierdzoneo dwa razy więcej, niż w podobnych badaniach, przeprowadzonych 4 lata temu.

Aby dowiedzieć się, ile kokainy lub ecstasy jest konsumowanych w danej metropolii, wystarczy przeanalizować produkowane przez nią ścieki.
- informuje portal popularno-naukowy Spektrum.de. 

Ludzki organizm wydala charakterystyczne produkty rozpadu tych substancji, które trafiają do ścieków. Ponieważ narkotyki są usuwane przez filtry oczyszczalni w niewystarczającym stopniu, ostatecznie trafiają do natury, gdzie mogą mieć dalszy wpływ na faunę wodną. Proces ten został przedstawiony w badaniu, przeprowadzonym przez Pavla Horky'ego z Uniwersytetu Przyrodniczego w Pradze na temat pstrąga (Salmo trutta) narażonego na działanie metamfetaminy.

Od narkotyków uzależnione nawet… ryby

Ryby poddane eksperymentowi Horky’ego trzymane były w zbiornikach, w których do wody dodane były środki odurzające (w takim stężeniu, w jakim znajdują się obecnie w akwenach wodnych) przez osiem tygodni. Następnie w ramach „detoksu” umieszczono je na 10 dni w zbiornikach z czystą, nieskażoną wodą. W dalszej części badania sprawdzano, czy ryby te będą podążać za czystym strumieniem wody, czy też wybiorą wodę z domieszką metanu. Okazało się, że w porównaniu z pstrągami, które wcześniej nie miały kontaktu z metanem, ryby „uzależnione” o wiele częściej wybierały wodę zanieczyszczoną metanem. Dodatkowo okazywały się one mniej aktywne od „czystych” pstrągów, które nie miały kontaktu z używkami, a w ich mózgach nawet po 10 dniach detoksu w czystej wodzie naukowcy odnajdywali pozostałości metamfetaminy.

Zdaniem Horky'ego narkotyki zmieniły zachowanie ryb (zauważył on m.in. spowolnienie ich reakcji). 

Uzależnienie dzikich ryb od narkotyków może być kolejnym przykładem nieoczekiwanego zanieczyszczenia gatunków, żyjących w środowiskach miejskich.
- uważa naukowiec.

To nie pierwsze takie badanie

Badanie przeprowadzone w 2018 r. wykazało wpływ kokainy na węgorze żyjące w Tamizie – przypomina Spektrum.de. Narkotyk spowodował, że ryby stały się nadpobudliwe i zachowywały się nietypowo. Środki odurzające gromadziły się w ich mózgach, a także mięśniach, skrzelach i innych tkankach. Prowadziło to do puchnięcia lub nawet rozpadu komórek mięśniowych.


 

 

 


Źródło: niezalezna.pl, PAP

Piotr Łukawski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo