Testujemy Nissana Qashqaia – wjeżdża trzecia generacja

Byliśmy na premierze nowej, trzeciej już odsłony crossovera Nissana Quashqaia. W pięknych okolicznościach przyrody północnego Mazowsza mogliśmy przejechać się wszystkimi oferowanymi na polskim rynku wersjami hitowego auta Nissana.

Tomasz Jędrzejowski

Nowa generacja Nissana w stosunku do poprzedniej urosła o 3,5 cm., jeśli chodzi o długość oraz 2,9 cm., jeśli chodzi o szerokość, co znalazło odzwierciedlenie w przestrzeni wnętrza, jak i większym o kilkadziesiąt litrów bagażniku. Mimo tego, że samochód urósł, to zastosowane materiały kompozytowe obniżyły jego wagę o ok. 60 kg.

Sylwetka Quashqaia sporo zyskała na zaostrzeniu linii i zmianie wyrazu twarzy tego auta. W środku jest mnóstwo miejsca dla czterech osób. Samochód oferowany jest z napędem mild hybrid z dwoma doskonale znanymi silnikami o mocy 140 i 158 koni mechanicznych oraz wspomagającym je małym silnikiem elektrycznym. Silniejszy napęd można połączyć z automatyczną skrzynią biegów Xtronic i napędem 4x4 w najwyższej wersji wyposażeniowej.

Układ napędu na cztery koła został zmodernizowany i wyposażony w sprzęgło nowego typu, które po wykryciu poślizgu przednich kół pięciokrotnie szybciej niż w modelu poprzedniej generacji rozpoczyna przekazywanie siły napędowej na tylne koła. Dzięki nowemu przełącznikowi trybów jazdy na konsoli środkowej, możliwa jest lepsza interakcja kierowcy z samochodem. Pozwala kierującemu wybrać tryb pracy napędu na cztery koła, w zależności od warunków jazdy. Dostępne są tryby: Standard, Eco, Sport, Śnieg i Off-Road.

Jeśli chodzi o pierwsze wrażenie, samochód jest bardzo zaawansowany technicznie. Można go sparować z dedykowaną aplikacją na smartfonie i obsługiwać telefonem pewne funkcje auta, jak ustawienie nawigacji czy temperatury. Za pomocą telefonu można również lokalizować auto. Posiada też wyświetlacz head up, który wyświetla na przedniej szybie podstawowe informacje na temat naszej jazdy.

Sama jazda najbardziej odpowiadała mi w wersji z napędem 4x4, automatyczną skrzynią biegów i silnikiem o mocy 158 KM. Auto było odpowiednio wyciszone i dynamiczne, a spalanie benzyny na urozmaiconej trasie, wiodącej przez wsie i lasy Mazowsza, niewiele przekroczyło 6 litrów na 100 kilometrów.

Jazda autem z silnikiem o 20 KM słabszym, z manualną skrzynią biegów i napędem na przód, już tak przyjemna nie była, a rozpędzanie auta zajmowało sporo czasu.

Samochód trafił już do salonów. Ceny za auto z silnikiem o mocy 140 KM w wersji visia rozpoczynają się od 98 800 zł. Samochód z napędem na cztery koła o mocy 158 KM można mieć od 146 800 w wersji N-connecta.

W ramkach poniżej znajdą Państwo dane techniczne: 

 

Źródło: niezalezna.pl

#innowacje #technologie #test #motoryzacja

Igor Szczęsnowicz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo