Zamiast dziewczyny odwiedził... policję. Przyjechał pijany

35-latek, który miał prawie 3 promile alkoholu, przez pomyłkę zamiast do domu dziewczyny, przyjechał przed posterunek policji przy ul. Łokietka w Krakowie. Stracił prawo jazdy i grożą mu dwa lata pozbawienia wolności.

Zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com

Do zdarzenia doszło w nocy z poniedziałku na wtorek. Zgodnie z relacją rzecznika prasowego małopolskiej policji Sebastiana Glenia, przed bramę siedziby policji przy ul. Łokietka w Krakowie "z impetem podjechał, a następnie gwałtownie zahamował, dostawczy volkswagen".

- Funkcjonariusz, pełniący służbę na posterunku, natychmiast podbiegł do kierowcy samochodu, aby sprawdzić, co się stało. Mężczyzna, zdziwiony widokiem umundurowanego policjanta, oświadczył, że jadąc do dziewczyny, omyłkowo skręcił w tę drogę

 – opisywał rzecznik.

Od kierowcy wyczuwalna była woń alkoholu, dlatego policjant wyciągnął ze stacyjki kluczyki, aby udaremnić pijanemu dalszą jazdę, a następnie wezwał patrol posiadający alkotest.

Badanie wykazało, że 35-letni mieszkaniec powiatu krakowskiego wsiadł za kółko mając niemal 3 promile alkoholu w organizmie.

- Nieodpowiedzialny kierowca stracił już prawo jazdy, a po wytrzeźwieniu odpowie za kierowanie w stanie nietrzeźwości, za co grozi do dwóch lat więzienia

– przekazał rzecznik małopolskiej policji

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#policja

mk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo