Jourova zmartwiona projektem ws. mediów. Ale zaraz... "analogiczne rozwiązania są w Niemczech, Francji"

Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Vera Jourova odniosła się na Twitterze do projektu nowelizacji polskiej ustawy medialnej. Jej zdaniem jest to "kolejny niepokojący sygnał" dla wolności mediów. Jak zwykle jednak okazuje się, że brukselskie elity stosują podwójne standardy. "Analogiczne rozwiązania są w Niemczech, Austrii i we Francji i tam nikt nie bije na alarm, nie twierdzi, że ktoś chce wyzbyć się sojuszu z USA czy z innymi krajami UE" - podkreślił rzecznik rządu Piotr Müller.

Aleksiej Witwicki Gazeta Polska

Projekt zmiany ustawy o radiofonii i telewizji w ubiegłym tygodniu wniosła do Sejmu grupa posłów PiS. W projekcie wskazano m.in, że "koncesja na rozpowszechnianie programów radiowych i telewizyjnych może być udzielona osobie zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego, pod warunkiem, że taka osoba zagraniczna nie jest zależna od osoby zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie niebędącym państwem członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego". Przedstawicielem wnioskodawców jest poseł PiS Marek Suski.

"Nowy projekt polskiej ustawy o koncesjach na nadawanie jest kolejnym niepokojącym sygnałem dla wolności i pluralizmu mediów w kraju. Uważnie śledzimy sytuację związaną z TVN24, której koncesja nie została jeszcze odnowiona. To dodatkowo przemawia za UE #MediaFreedomAct"

– napisała Jourova na Twitterze.

Niepokój wiceszefowej KE jak zwykle okazał się wybiórczy. Nie obawia się bowiem o wolność słowa i mediów w innych krajach, w których rozwiązania zawarte w polskim projekcie już funkcjonują.

"Projekt powoduje, że nie powinno być takiej sytuacji, podobnie jak ma to miejsce w Niemczech, Austrii czy we Francji, że spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego jakaś spółka będzie miała większościowy kapitał w spółkach medialnych na terenie Polski"

- podkreślił rzecznik rządu.

Pytany czy projekt znajdzie większość w Sejmie, Müller stwierdził, że projekt powinien teraz trafić do komisji sejmowej, gdyż równolegle w parlamencie jest procedowany projekt o KRRiT. Zaznaczył też, że na tę chwilę nic nie wie o tym, by do projektu miały być wprowadzane poprawki.

Dopytywany czy w związku z tym projektem nie obawia się pogorszenia stosunków z USA, Müller odpowiedział:

"Analogiczne rozwiązania są w Niemczech, Austrii i we Francji i tam nikt nie bije na alarm, nie twierdzi, że ktoś chce wyzbyć się sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi czy z innymi krajami UE".

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl, twitter.com,

Beata Mańkowska
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo