Szczepionka przeciw COVID-19 będzie podawana do nosa?

Przeprowadzone badania laboratoryjne nad myszami i fretkami potwierdziły skuteczność jednej dawki szczepionki podawanej w formie spreja do nosa. Do jej stworzenia naukowcy wykorzystali wirusa paragrypy.

torstensimon/pixabay

Specjaliści z University of Iowa i University of Georgia (USA) na łamach pisma „Science Advances” przedstawili wyniki prowadzonych na zwierzętach badań nowej szczepionki przeciw SARS-CoV-2.
Preparat wyróżnia przede wszystkim to, że podaje się go do nosa w postaci wziewnej, podobnie jak w przypadku szczepionek przeciw grypie.

Dostępne obecnie szczepionki przeciw COVID-19 to duży sukces, ale większość populacji świata nadal jest niezaszczepiona i zrodziła się pilna potrzeba opracowania szczepionek, które są łatwiejsze w użyciu i skuteczne w ochronie przed chorobą oraz transmisją wirusa.
- podkreśla prof. Paul McCray z University of Iowa, współautor opracowania.

Opisany preparat wymaga podania tylko jednej dawki, a przy tym można go przechowywać w temperaturach typowych dla zwykłej lodówki, przez co najmniej trzy miesiące.

Pracowaliśmy nad naszym system szczepionek przez ponad 20 lat i na początku pandemii zaczęliśmy pracę nad nową formułą skierowaną przeciw COVID-19.
- mówi prof. Biao He z University of Georgia.

Do stworzenia preparatu naukowcy wykorzystali nieszkodliwego wirusa paragrypy (PIV5 - ang. parainfluenza virus 5), który dostarcza do komórek białko kolca SARS-CoV-2 wywołujące odpowiedź odpornościową.

PIV z łatwością zakaża ssaki, w tym ludzi, ale nie wywołuje choroby.

We wcześniejszych eksperymentach autorzy nowej szczepionki pokazali, że podobny preparat może chronić przed wirusem bliskowschodniego zespołu oddechowego (MERS).

PIV5 celuje w komórki nabłonka wyściełającego drogi oddechowe. To główny punkt wejścia dla SARS-CoV-2 i miejsce jego namnażania się. Stamtąd SARS-CoV-2 może potem przedostać się do innych narządów i wywołać ciężką chorobę.

Co więcej, namnażający się w nabłonku wirus może z łatwością wydostać się na zewnątrz i zakazić inne osoby.

Opisane teraz eksperymenty pokazały tymczasem, że szczepionka powodowała lokalną odpowiedź immunologiczną obejmującą aktywację komórek i produkcję przeciwciał oraz całkowicie chroniła myszy przed śmiertelnymi dawkami SARS-CoV-2.

Szczepionka chroniła także laboratoryjne fretki i co ważne, wydaje się blokować transmisję choroby z zakażonych fretek na inne niechronione szczepieniem i niezakażone osobniki.

 

 


Źródło: pap, niezalezna.pl

#szczepionka do nosa #szczepionka covid-19

Mariola Łukawska
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo