Krwawy Dzień Niepodległości w USA. 233 osoby zginęły w strzelaninach. 618 rannych

Co najmniej 233 osoby zginęły, a 618 doznało obrażeń w USA w wyniku strzelanin w trakcie długiego weekendu Dnia Niepodległości. Odnotowano łącznie ponad 500 incydentów z użyciem broni palnej.

St. Louis Circuit Attorney's Office, CC BY-SA 4.0 , via Wikimedia Commons

Dane zajmującego się monitorowaniem przemocy przy użyciu broni palnej, Gun Violence Archive (GVA), obejmują okres od godz. 17 w piątek do końca poniedziałku.

Opierając się natomiast na statystykach policyjnych dotyczących okresu od piątku do niedzieli CNN podaje, że w Nowym Jorku, gdzie wzrasta przemoc z użyciem broni, w 21 strzelaninach było 26 ofiar, w tym jedna śmiertelna. Oznacza to jednak spadek w porównaniu z minionym rokiem, kiedy w świąteczny weekend w 25 strzelaninach zostało postrzelonych 30 osób.

W Chicago od piątku do poniedziałku zginęło 18 osób, a obrażenia doznało 100. Zarejestrowano łącznie 69 strzelanin. Szef policji David Brown określił weekend Dnia Niepodległości jako najtrudniejszy w roku dla funkcjonariuszy. Przed rokiem w tym samym czasie w 47 strzelaninach zginęło 18 osób, a rannych zostało 83.

CNN zwraca uwagę, że wśród weekendowych ofiar przemocy przy użyciu broni palnej były dzieci i nastolatki. Wyszczególnia m.in. 17-latka z Toledo, w stanie Ohio, postrzelonego w niedzielę wieczorem, który zmarł po przewiezieniu helikopterem do szpitala University of Michigan. Stan dziewięciorga innych ofiar w wieku od 11 do 19 lat jest stabilny.

Policja w Cincinnati, również wstanie Ohio, powiadomiła o śmierci dwóch młodzieńców w wieku 16 i 19 lat oraz zranieniu trojga innych nastolatków w niedzielę późnym wieczorem podczas świątecznych obchodów w miejscowym parku. Dwóch chłopców było "zaangażowanych w sprzeczkę, która doprowadziła do wymiany ognia", a pozostałe ofiary znalazły się w ogniu krzyżowym. W rezultacie obrażeń doznały dwie nastolatki, w wieku 16 i 17 lat oraz 15-letni chłopiec. 17-latka jest w stanie krytycznym.

W Norfolk, w stanie Wirginia, w piątek po południu postrzelono czworo dzieci, w tym 6-letnią dziewczynkę i troje nastolatków. Policja aresztowała w związku z tym 15-letniego chłopca.

Jak wynika z szacunków GVA, choć duże miasta zmagają się z gwałtownym wzrostem przestępczości, to w całym kraju było w sumie w trakcie długiego weekendu mniej strzelanin i ofiar śmiertelnych niż przed rokiem. Zginęło wówczas łącznie 314 osób, a rannych zostało 751.

Jednocześnie nastąpił wzrost przemocy w zestawieniu ze stanem sprzed pandemii Covid-19. Od początku roku 2021 do 6 lipca GVA, na które powołuje się CBS News, wyliczyło już 22 662 zgonów spowodowanych użyciem broni. Obejmuje to morderstwa, zabójstwa i nieumyślne zabójstwa. Doszło do 336 masowych strzelanin i 16 masowych morderstw. Dla porównania w całym roku 2019 odnotowano w 417 masowych strzelaninach 15 208 zgonów.

GVA definiuje masowe morderstwo jako incydent z czterema lub więcej zabitymi. Za masową strzelaninę uznaje przypadek kiedy cztery lub więcej osób jest postrzelonych nie wliczając w to napastnika.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#USA #Stany Zjednoczone

as
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo