Strzały na stacji paliw. 12 lat więzienia dla Krzysztofa J. "Jest osobą niebezpieczną"

Na 12 lat więzienia skazał w poniedziałek Sąd Okręgowy w Olsztynie Krzysztofa J. oskarżonego o próbę dokonania zabójstwa przy użyciu broni palnej na stacji paliw w Nidzicy. Wyrok jest nieprawomocny.

Zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com

Strzały na stacji paliw

Do strzelaniny na tle osobistych porachunków doszło przed blisko pięcioma laty. Kierujący seatem Karol F. przyjechał z dwoma pasażerami - w tym z Przemysławem K. - po zakupy na jedną z nidzickich stacji paliw. Zaraz potem przyjechali tam innym autem także Krzysztof J. i Piotr W., którzy od dłuższego czasu byli w otwartym konflikcie z Karolem F.

Według ustaleń śledczych, w pewnym momencie Piotr W. wysiadł z auta i podbiegł do seata, trzymając w ręku pałkę teleskopową, a następnie zaczął szarpać za klamkę drzwi tego pojazdu. Przemysław K. - siedzący na przednim siedzeniu pasażera - miał wówczas oddać w kierunku Piotra W. co najmniej dwa strzały z pistoletu, trafiając go w policzek i pośladek.

Na tym strzelanina się nie skończyła. Do seata podjechał wówczas Krzysztof J., który - jak ustalono - miał oddać kilka strzałów z broni palnej w kierunku osób siedzących w aucie, raniąc Karola F.

Krzysztof J. został w kwietniu 2019 r. oskarżony o usiłowanie zabójstwa Karola F. oraz posiadania broni palnej i kilku sztuk amunicji bez zezwolenia. Wcześniej był poszukiwany listem gończym. Został zatrzymany w 2017 r. w Holandii na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania.

Proces Krzysztofa J. toczył się przez kilkanaście miesięcy. Prokurator wnosił o wymierzenie oskarżonemu kary 12 lat pozbawienia wolności.

- Z kolei oskarżony w ostatnim słowie starał się przekonać Sąd, że użył broni palnej w obronie swojego życia oraz życia Piotra W., dlatego domagał się wydania wyroku uniewinniającego

 - przekazał rzecznik Sądu Okręgowego w Olsztynie Olgierd Dąbrowski-Żegalski.

12 lat więzienia dla Krzysztofa J.

Dziś olsztyński Sąd Okręgowy uznał Krzysztofa J. za winnego popełnienia zarzucanych mu czynów i wymierzył mu karę łączną 12 lat więzienia. Zdecydował, że karę pozbawienia wolności oskarżony powinien odbywać w zakładzie posiadającym system terapeutycznego oddziaływania dla osób z zaburzeniami osobowości. A po zakończeniu kary powinien być wobec niego stosowany środek zabezpieczający w postaci specjalistycznej terapii psychiatrycznej. Wyrok w tej sprawie nie jest prawomocny.

- Sąd podając ustne motywy rozstrzygnięcia wskazał, że dowody przeprowadzone podczas procesu nie pozostawiają wątpliwości, że oskarżony, mimo stwierdzonych u niego zaburzeń osobowości, w pełni świadomie dopuścił się zarzucanych mu czynów. Nie działał on w warunkach obrony koniecznej. W tej sprawie mamy do czynienia z osobistymi porachunkami osób ze świata przestępczego

 - poinformował Dąbrowski-Żegalski.

Jak zaznaczył, społeczna szkodliwość tych czynów jest bardzo wysoka:

"Oskarżony jest w odczuciu społecznym osobą niebezpieczną. Był on w przeszłości karany, a kolejnego przestępstwa dopuścił się w warunkach recydywy. Krzysztof J. ma skłonności do zachowań agresywnych grożących innym osobom utratą zdrowia, a nawet życia, stąd poddanie go specjalistycznej terapii w czasie odbywania kary pozbawienia wolności i po jej zakończeniu ma na celu zapobieżenie ponownemu popełnieniu przez Krzysztofa J. kolejnych czynów zabronionych"

Nie był to pierwszy proces związany ze strzelaniną na stacji paliw w Nidzicy. Wcześniej w oddzielnym postępowaniu za próbę zabójstwa Piotra W. został skazany na 12 lat więzienia Przemysław K., a wyrok w tej sprawie jest już prawomocny. 

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#wyrok #sąd #strzelanina

mk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo