50 lat od tajemniczej śmierci Jima Morrisona

50 lat temu zmarł poeta i muzyk, lider słynnej grupy rockowej z lat 60 XX wieku The Doors, Jim Morrison. Wokalista zmarł tragicznie w Paryżu w niewyjaśnionych dotąd okolicznościach. Miał 27 lat.

Jim Morrison
youtube.com/printscreen

W ostatnim roku życia wokalista przeprowadził się ze Stanów Zjednoczonych do Paryża, gdzie zamieszkał w dzielnicy Le Mare, 17 rue Beautreillis. Morrison został znaleziony martwy 3 lipca 1971 roku w wannie w swoim apartamencie. Zmarł prawdopodobnie w wyniku przedawkowania narkotyków.

Spoczął na cmentarzu Pere-Lachaise obok takich sław jak Fryderyk Chopin, Oscar Wilde, czy Honore Balzac. Każdego roku grób słynnego muzyka odwiedzają setki fanów przybywający do Paryża z całego świata.

3 lipca co roku miejsce spoczynku artysty zapełnia się kwiatami oraz przedmiotami związanymi z wokalistą i jego zespołem, a okoliczne kawiarnie i bary organizują spotkania związane z rocznicą.

Jim Morrison należał do najwybitniejszych przedstawicieli psychodelicznego rocka lat 60. i 70., był założycielem i liderem legendarnego The Doors, którego największe przeboje to: "Riders on the Storm", "People Are Strange", "Hello, I Love You", "Light My Fire".

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl,

 

bm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo