Tydzień po katastrofie w Miami los ponad 100 osób jest nieznany. „Nie poddamy się”

Tydzień po zawaleniu się apartamentowca w Surfside na amerykańskiej Florydzie, działania poszukiwawcze i ratownicze zostały wstrzymane z powodu obaw o bezpieczeństwo. Służby twierdzą, że pusta, wciąż stojąca część budynku przesuwa się i może się również zawalić. Akcję utrudniają również warunki atmosferyczne i zbliżająca się do Florydy burza tropikalna Elsa.

twitter.com/@AmeliaBalonek

Akcja ratownicza wstrzymana

Tydzień po częściowym zawaleniu się apartamentowca w dzielnicy Miami Beach, ekipy poszukiwawczo-ratownicze przerwały pracę w czwartek nad ranem, w obawie przed zawaleniem się pozostałej części budynku. Burmistrz hrabstwa Miami-Dade, Daniella Levine Cava, powiedziała, że ​​operacje zostały wstrzymane z powodu „obaw dotyczących stojącej struktury”. Powiedziała, że ​​rodziny zaginionych zostały o tym poinformowane, a „akcja poszukiwawczo-ratownicza będzie kontynuowana, gdy tylko będzie to bezpieczne”.

Komendant straży pożarnej Alan R. Cominsky powiedział, że „niewielki ruch w betonowych płytach stropowych w pobliżu północnego i południowego narożnika budynku, który może spowodować dodatkową awarię budynku poruszającego się w stosie gruzu” wymusił tymczasowe zatrzymanie o godzinie 2:11 w nocy (czasu miejscowego-red.).

W południową Florydę może również uderzyć burza tropikalna Elsa.

Rodziny nie tracą nadziei

Jeszcze wczoraj rodziny i przyjaciele ofiar, pytani przez dziennikarzy mówili, że wciąż mają nadzieję, że ich bliscy zostaną odnalezieni żywi, choć minął tydzień od katastrofy. 

„Nie poddamy się” – powiedziała Sally Noriega, która modliła się o uratowanie swojej teściowej.

„Mamy wiarę w Boga w niebie i wiemy, że jeśli nadal jest uwięziona w gruzach, to ją znajdą” - dodała.

„Gdyby to była moja rodzina, kopałbym bez przerwy”

Ratownik Adam Hayward powiedział, że praca bywa frustrująca, ale motywuje go pamiętanie, że ktoś może jeszcze żyć pod gruzami.

„Szczerze mówiąc, to, co nas trzyma, to fakt, że ktoś może tam być” – powiedział NBC News. „Gdyby to była moja rodzina, kopałbym bez przerwy. Więc będziemy dalej pracować i kopać w nadziei, że przesuwana płyta prowadzi do czegoś innego”.

Burmistrz Surfside Charles Burkett powiedział wczoraj, że poszukiwania „powinny trwać, dopóki nie wyciągniemy stamtąd wszystkich ostatnich osób i nie połączymy ich z rodziną”. Zapytany o to, że od początku akcji ratunkowej nie znaleziono nikogo żywego, Burkett powiedział: „Cóż, myślę, że jeszcze nie szukaliśmy we właściwym miejscu”.

Krzyczą imiona bliskich z nadzieją, że ich usłyszą

Nawet gdy ich frustracja z powodu powolnego tempa akcji ratunkowej rośnie, niektórzy członkowie rodziny twierdzą, że nie przestaną wierzyć, że odnalezienie ich bliskich jest możliwe. Wielu krewnych wpuszczono obok zawalonego budynku w poniedziałek, gdzie wykrzykiwali imiona swoich bliskich, mając nadzieję, że ich głosy mogą zainspirować lub podnieść na duchu tych, którzy zostali uwięzieni pod gruzami.

„Po prostu czekamy na odpowiedzi. Tego właśnie chcemy” – powiedziała Dianne Ohayon NBC South Florida. Jej rodzice, Myriam i Arnie Notkin, byli w budynku.

„Trudno jest przetrwać te długie dni, nie mając żadnych odpowiedzi” – powiedziała.

Deputowana Debbie Wasserman Schultz powiedziała, że ​​stawienie się na miejscu katastrofy przyniosła ludziom trochę ulgi.

„Tak wielu z nich znalazło pocieszenie i było w stanie zobaczyć, że oni (ratownicy-red.) robią wszystko, co mogą” – powiedziała. „Dopóki zespoły poszukiwawczo-ratownicze mówią mi, że istnieje możliwość znalezienia kogoś żywego, musimy po prostu próbować dalej”.

Prowizoryczny pomnik dla ofiar

Pod prowizorycznym pomnikiem kilka przecznic od budynku, emocje sięgnęły zenitu. Zanosząca się płaczem Ana Costa chodziła tam i z powrotem przed zdjęciami zaginionych.

„Jestem sfrustrowana” – powiedziała 59-letni Costa, która dwa miesiące temu wyprowadziła się z apartamentowca, w którym zostali jej bliscy. Powiedziała, że ​​rozumie, że ratownicy robią, co mogą, aby odnaleźć jej przyjaciół.

„Robili wszystko, co w ich mocy, dzień i noc. A nawet więcej” – powiedziała Costa. 

Powiedziała, że ​​istnieje niewielka szansa, że ​​jej przyjaciele mogą żyć, ale zostawia to w rękach wyższej siły.

Bilans ofiar śmiertelnych katastrofy budowlanej wynosi 16 osób. 147 wciąż pozostaje zaginionych.

 

Źródło: NBC News, niezalezna.pl,

Beata Mańkowska
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo