Mucha o publikowaniu w mediach rosyjskich fejków: To sprzyja tym, którzy ten atak przeprowadzili

- Udostępnienie, publikowanie, komentowanie tych materiałów jest ewidentnie działaniem, które sprzyja tym, którzy ten atak przeprowadzili, inspirowali i wykonywali. (...) Publikując te informacje, uprawiają jakieś doraźne interesy polityczne, czy gry polityczne, co jest absolutnie niewłaściwe i nie powinno mieć miejsca - powiedział dziś w Radiowej Jedynce społeczny doradca Prezydenta Andrzeja Dudy, Paweł Mucha, odnosząc się do prezentowania przez niektóre media i polityków opozycji zmanipulowanych treści, pochodzących z ataku hakerskiego na konta polskich urzędników państwowych.

Paweł Mucha i Michał Dworczyk
Autor: Tomasz Hamrat

Niemcy i Francja chcą dialogu z Putinem

Jednym z tematów trwającego od czwartkowego popołudnia szczytu UE były relacje z Rosją. Premier Mateusz Morawiecki poinformował unijnych liderów o cyberatakach kierowanych z Rosji wobec polskiego rządu. Sprawa była także poruszana na najwyższym szczeblu Sojuszu Północnoatlantyckiego. 

Mimo tych działań Emmanuel Macron i Angela Merkel wyszli z inicjatywą zacieśnienia stosunków Wspólnoty z Władimirem Putinem. Niemiecki ambasador przy Unii Europejskiej miał nawet proponować zaproszenie na szczyt prezydenta Rosji, Władimira Putina. Pomysł Niemiec spotkał się jednak z oporem ze strony wielu państw.

Ostatecznie w nocy kanclerz Niemiec, Angela Merkel, poinformowała - po kilkugodzinnych rozmowach - że nie dojdzie w najbliższym czasie do szczytu UE-Rosja. - To była szczegółowa i niełatwa dyskusja. Nie udało się wypracować zgody, żeby się natychmiast spotkać na poziomie przywódców (UE i Rosji). Ważne jest dla mnie, że format dialogu pozostaje zachowany i że nad tym pracujemy. Osobiście, życzyłabym sobie odważniejszego kroku, ale tak też jest dobrze i będziemy dalej nad tym pracować - oznajmiła szefowa niemieckiego rządu po zakończeniu obrad pierwszego dnia szczytu Rady Europejskiej.

Społeczny doradca Prezydenta Andrzeja Dudy, który był dziś gościem Katarzyny Gójskiej na antenie programu pierwszego Polskiego Radia podkreślił, że konkluzja szczytu pokazuje, że „nie było zgody przywódców europejskich na tego rodzaju format spotkania i w najbliższym czasie nie dojdzie do szczytu UE – Rosja”. – Te propozycje, które się pojawiały nie zyskały, mówiąc wprost, aprobaty przywódców państw członkowskich Unii Europejskiej – dodał.

- Z informacji, która też została podana po tym pierwszym dniu bardzo wyraźnie zwracano uwagę na kwestie związane z prawami obywatelskimi w Rosji i wsparciem dla społeczeństwa obywatelskiego w Rosji i bardzo wyraźnie mówiono o skoordynowanej aktywności UE wobec wszelkich wrogich działań, które są podejmowane, jeżeli chodzi o wspólne stanowisko w ramach polityki unijnej

- zaznaczył.

Zdaniem Muchy, konkluzje szczytu z punktu widzenia polskich interesów narodowych „są korzystne”. – Tutaj głos Polski, czy także głos państw Grupy Wyszehradzkiej ewidentnie został wysłuchany i to jest to, co się znalazło ostatecznie też w konkluzji – mówił.

- Te elementy, które Polska podkreśla, jeżeli chodzi o politykę zagraniczną, o politykę wschodnią (…) one bardzo wyraźnie wybrzmiały

– dodał.

Zdaniem doradcy Prezydenta Dudy, działania Polski postrzegane są, „jako współkształtujące politykę unijną” i działania polskiego rządu „bardzo wyraźnie oddziaływały na konkluzje szczytu”.

Cyberataki pożywką dla mediów

Odnosząc się do cyberataków na Polskę i jego konsekwencji, Mucha przyznał, że publikowanie przez niektóre media treści rzekomych maili urzędników państwowych wpisuje się w dezinformację tworzoną z terytorium Federacji Rosyjskiej.

- Tego rodzaju sytuacja, że udostępnia się informacje, komentuje się informacje, które się pojawiają (mając świadomość tego, że to są z jednej strony dane, które są efektem ataku hakerskiego, z drugiej strony oczywiście, że tam są fałszywe informacje, wiadomości właśnie po to publikowane, żeby budować taki efekt dezinformacji w Polsce), to udostępnienie, publikowanie, komentowanie tych materiałów jest ewidentnie takim działaniem, które sprzyja tym, którzy ten atak przeprowadzili, którzy go inspirowali, którzy go wykonywali. To jest ten efekt, który był do osiągnięcia z perspektywy właśnie ataku

- ocenił.

Według Muchy, mediom publikującym spreparowane informacje „brakuje poczucia, że tak nie powinno się zachowywać”, a także refleksji, że „nie leży to w interesie państwa polskiego”, ale „w interesie tych, którzy podjęli atak na państwo polskie”. 

Podkreślił, że trwają działania, aby „eliminować negatywne skutki tego ataku”, jednak „dzień po dniu kolejne informacja są przedstawiane i komentowane” przy udziale polskich dziennikarzy i polityków. – Publikując te informacje, uprawiają jakieś doraźne interesy polityczne, czy gry polityczne, co jest absolutnie moim zdaniem niewłaściwe i nie powinno mieć miejsca – podsumował Paweł Mucha.


Sprawa cyberataków na Polskę zaistniała publicznie na początku czerwca. Wówczas szef KPRM Michał Dworczyk oświadczył, że w związku z doniesieniami dotyczącymi włamania na jego skrzynkę email i skrzynkę jego żony, a także na ich konta w mediach społecznościowych, poinformowane zostały stosowne służby państwowe. Podkreślił jednocześnie, że "w skrzynce mailowej będącej przedmiotem ataku hakerskiego nie znajdowały się żadne informacje, które miały charakter niejawny, zastrzeżony, tajny lub ściśle tajny".

W ubiegły piątek wicepremier Jarosław Kaczyński, który jest też przewodniczący Komitetu ds. Bezpieczeństwa Narodowego i spraw Obronnych podał, że po zapoznaniu się z informacjami przedstawionymi mu przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Służbę Kontrwywiadu Wojskowego "najważniejsi polscy urzędnicy, ministrowie, posłowie różnych opcji politycznych byli przedmiotem ataku cybernetycznego", a "analiza naszych służb oraz służb specjalnych naszych sojuszników pozwala na jednoznaczne stwierdzenie, że atak cybernetyczny został przeprowadzony z terenu Federacji Rosyjskiej".

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn informował, że ABW i SKW ustaliły, że na liście celów ataku socjotechnicznego znajdowało się co najmniej 4350 adresów e-mail należących do polskich obywateli, w tym 100 należących do polityków, a służby dysponują informacjami świadczącymi o związkach agresorów z działaniami rosyjskich służb specjalnych.

 

Źródło: niezalezna.pl

#Paweł Mucha #Rosja #UE #cyberatak

Przemysław Obłuski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo