Ulewy i burze - to jeszcze nie koniec

Po południu, wieczorem i nocą burze powrócą nad południową, centralną i wschodnią Polskę; mogą być gwałtowne, z silnym wiatrem, ulewnym deszczem i gradem - prognozuje synoptyk IMGW Mateusz Barczyk. Na południowym wschodzie utrzymają się upały. Spokojniej będzie na północnym zachodzie.

pixabay.com/Capri23auto/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

Barczyk z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej powiedział PAP, że czwartkowe burze, które rano przeszły nad częścią kraju, powrócą w godzinach popołudniowych. Początkowo lokalne mogą być gwałtowne w przebiegu. Towarzyszyć im będą silne porywy wiatru, ulewny deszcz i grad. Spodziewane są na południu, południowym wschodzie, w centrum, a później również na wschodzie.

Niebezpiecznie będzie również wieczorem i nocą, gdy kolejne burze nadejdą nad Polskę znad Czech. Z czasem zjawiska te będą słabnąć, ale nadal wraz z nimi należy się spodziewać silnego wiatru osiągającego nawet 130 km/h, ulewy i gradu.

Ponadto na południowym wschodzie Polski, zwłaszcza na Lubelszczyźnie i na Podkarpaciu, w czwartek utrzymają się upały. Jak wyjaśnił Barczyk, temperatura przekroczy tam 30 stopni i wyniesie nawet 34 stopnie. Nocą przekraczać może 20 stopni.

Dużo spokojniej będzie natomiast w Polsce północno-zachodniej. Według synoptyka IMGW będzie tam dość komfortowa temperatura, ok. 20 stopni. Zjawiska pogodowe, jak dodał, będą tam łagodne. W nocy termometry pokażą ok. 15-16 stopni. 

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

am
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo