Izraelska lekcja dla Polski

W Izraelu właśnie skończyła się pewna era. Stanowiska premiera został pozbawiony Beniamin Netanjahu, który rządził w Tel Awiwie przez ostatnie 12 lat. Zmiana u steru władzy może mieć negatywny wpływ na Izrael.

Rządy bowiem przejęła tam szeroka (złożona z ośmiu ugrupowań) koalicja: od nacjonalistów, poprzez centroprawicę, Arabów izraelskich, na skrajnej lewicy kończąc. Nowemu rządowi trudno więc będzie ustalić jakąkolwiek spójną politykę. A przecież zagrożenia dla Izraelczyków i ich państwa wcale nie są mniejsze niż w czasach rządów Netanjahu. My w Polsce powinniśmy bacznie się przyglądać temu, co się dzieje w tym bliskowschodnim państwie. Porażka nowego izraelskiego rządu może być także dla nas lekcją, że wielobarwne koalicje, budowane tylko na programie negatywnym, przeciwko komuś, nie mają racji bytu. Jeśli więc Izrael będzie miał teraz problemy, miejmy nadzieję, że i Polacy wyciągną z tego wnioski i, nauczeni doświadczeniem Izraelczyków, nie dopuszczą do władzy egzotycznej koalicji od Zandberga po Korwin-Mikkego, którą będzie łączyć tylko chęć odsunięcia PiS od władzy.

 

Źródło:

Bartosz Bartczak
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo