Mateusz Klich: Szwecja nie odpuści. Ale mamy plan na ten mecz

Mateusz Klich jest przekonany, że w środowym meczu mistrzostw Europy ze Szwecją nie będzie miało znaczenia to, że rywal jest już pewny gry w 1/8 finału. "Na pewno nam nie odpuszczą" - powiedział przed spotkaniem, które Polska musi wygrać, aby awansować.

Mateusz Klich (z lewej)
Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Po dwóch kolejkach grupy E Szwecja prowadzi w tabeli z czterema punktami, Słowacja ma trzy, a Hiszpania - dwa. Polska zajmuje ostatnie miejsce z jednym punktem.

"Zwycięstwo z nami da im pierwsze miejsce w tabeli, a każdy chce wygrać grupę. Mieć zapewniony awans to jedno, ale wygrać grupę to drugie, na pewno nam nie odpuszczą" - podkreślił Klich.

Pozycja w grupie ma znaczenie przy kształtowaniu par 1/8 finału. Zwycięzca grupy E zmierzy się z trzecim zespołem grupy B, C lub D. Natomiast zajmując trzecie miejsce trzeba liczyć się z grą przeciw Belgii lub Holandii.

- Szwecja to drużyna bardzo dobrze zorganizowana w obronie. Oddaje rywalowi piłkę i czeka na kontry. Na pewno trzeba uważać na Alexandra Isaka. Ze Słowacją był ich największym zagrożeniem. Zatrzymanie go będzie naszym głównym zadaniem. Jest bardzo szybki, ma świetny drybling. Do tego dochodzi również niebezpieczny Emil Forsberg

 - scharakteryzował rywala Klich.

O skruszenie szwedzkiej defensywy jest jednak spokojny. "Będziemy się starali strzelić bramkę. Widziałem statystyki, wiem że Szwedzi dobrze bronią. Mamy jednak ludzi do tego, aby im strzelić dwa gole lub więcej. Mamy plan na ten mecz. Musimy pozostać skoncentrowani" - podkreślił.

Uspokajający mecz z Hiszpanią

Klich przyznał też, że bardzo dobrze podziałał na reprezentację sobotni remis z Hiszpanią 1:1.

- Mecz z Hiszpanią nas uspokoił, bo nie pożegnaliśmy się z turniejem, pomógł nam. Mogliśmy się pokusić nawet o wygraną. To dobry punkt wyjściowy, bo teraz wiemy, że tak powinniśmy grać i mam nadzieję, że to pomoże wygrać ze Szwecją

 - zdradził.

Zaledwie trzy dni przerwy między spotkaniami nie są dla pomocnika Leeds United problemem.

- Lubię krótkie przerwy. Mógłbym tylko grać, a nie trenować. Rozegrałem już wiele spotkań, wiem jak się regenerować. Fizycznie nie ma różnicy czy to mecze w klubie, czy w reprezentacji. Lubię grać co trzy dni

- zapewnił.

Szwecja w przeszłości była niewygodnym rywalem dla biało-czerwonych. Z 26 dotychczasowych meczów Polacy przegrali aż 14, w tym pięć ostatnich - cztery o punkty eliminacji mistrzostw Europy 2000 i 2004 oraz towarzyską potyczkę w Sztokholmie w czerwcu 2004. Początek meczu w Sankt Petersburgu o godzinie 18. W tym samym czasie w Sewilli Hiszpania będzie grała ze Słowacją.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Mateusz Klich #reprezentacja Polski #Euro 2020

mk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo