„Bazyliszki”. Komiks w dekoracjach przedwojennej Warszawy

Historia miejskiej legendy – tytułowego gangu „Bazyliszków” przeplatająca się z losami aktywnego już polityka Stefana Starzyńskiego, przyszłego prezydenta Warszawy – stanowi kanwę nowego kryminalnego komiksu rozgrywającego się w dekoracjach przedwojennej stolicy.

pananimacja.pl

„Od pięciu lat wspólnie z Markiem Oleksickim tworzymy 'Bradla' - komiks o świecie polskich konspiratorów walczących z hitlerowskim okupantem, który trzyma w garści społeczność warszawską. I rujnuje tak naprawdę życie tego miasta, bo pokazujemy również skutki tej okupacji dla stolicy, przybliżamy, jak wyglądało życie codzienne mieszkańców. Siłą rzeczy ta tematyka powoduje, że ta Warszawa jest ponura, a wybrana przez nas konwencja noir dodatkowo podkreśla tę presję, terror”

– mówi autor scenariusza komiksu, Tobiasz Piątkowski.

Jak zaznacza, razem ukazują w ten sposób „pewne ekstremum stanu Warszawy”. „To było największe miasto Rzeczypospolitej, pełne aspiracji, dynamicznie się rozwijające i cząstki tego splendoru nadal podczas okupacji widać. I bardzo nam się spodobało to wciąż jeszcze wówczas obecne barwne życie stolicy, stąd powstał pomysł, by przybliżyć jak wyglądało przed 1939 r. Także by pokazać, co straciliśmy czy też czego bronią bohaterowie 'Bradla'. Przybliżyć tę historię przedwojenną, kiedy Warszawa nabierała właśnie tego rozmachu, przechodziła z takiego miasta prowincjonalnego, miasta zaborów, w nowoczesną stolicę wolnego, europejskiego państwa” - mówi.

„Kiedy się o tym opowiada, brzmi to bardzo amerykańsko - te lata trzydzieste, dynamicznie rozwijające się miasto, który to rozwój generuje także mnóstwo konfliktów, problemów, historii ludzi, którzy do niego przybywają, szukając szczęścia i zarobku. Samo opowiadanie tego powoduje, że od razu myśli się o takiej historii trochę gangsterskiej, trochę w stylu przedwojennego kina, nieco przerysowanej, w stylu przedstawienia, gdzie bohaterowie są bardzo wyraziści – kobiety są piękne, bankierzy bogaci, przestępcy źli, groźni i lekko operetkowi. Ta konwencja sama się układa”

– opowiada Piątkowski.

I właśnie w tej konwencji – jak podkreśla - powstały „Bazyliszki”, historia gangu działającego w przedwojennej Warszawie.

„Bazyliszki są pewną miejską legendą i dowiemy się, jak ona powstała, czemu służyła i co tak naprawdę się za nią kryje. Jednocześnie zajrzymy też troszeczkę za kulisy kariery najważniejszego warszawiaka tamtego okresu, a przynajmniej najbardziej znanego obecnie, czyli Stefana Starzyńskiego. Dowiemy się troszkę o jego przeszłości, kim był, zanim został komisarzem, a potem prezydentem Warszawy. Jego kariera i wpływ na kształt stolicy także zostaną tutaj pokazane”

- relacjonuje.

„Więc jeżeli ktoś lubi ten świat międzywojnia, ten okres go zainteresował, ma ochotę na troszkę lżejszą formułę, bardziej w duchu przedwojennego kina, historii typu Vabank, który jest moją nieustającą i ukochaną inspiracją, jeżeli ktoś ma chęć na tego typu przygody, właśnie o realiach przedwojennej Warszawy, chce zobaczyć kilka miejsc, które już nie istnieją, spędzić trochę czasu w towarzystwie łotrów i uliczników, ale też ówczesnych biznesmenów i zajrzeć troszeczkę do gabinetów polityków tamtego okresu, to myślę, że Bazyliszki powinny go zainteresować. To kryminalna historia w fajnych dekoracjach nieistniejącego już niestety miasta”

– dodaje Tobiasz Piątkowski. 

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Magdalena Żuraw
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo