"Gazeta Wyborcza" doigrała się. Michał Dworczyk wysłał żądanie sprostowania

"W związku z szeregiem nieprawdziwych informacji przedstawionych na łamach Gazety Wyborczej wysłałem żądanie sprostowania opublikowanych treści" - napisał na Twitterze Michał Dworczyk. Szef KPRM odniósł się w ten sposób do publikacji na temat cyberataku na jego skrzynkę mailową.

Michał Dworczyk
Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Dworczyk swój wpis opatrzył zdjęciem wniosku o sprostowanie materiału prasowego. Z pisma wynika, że chodzi opublikowane w ubiegłym tygodniu artykuły "Nie było +cyberataku z Rosji+. Za wyciek maili odpowiada osoba z otoczenia Dworczyka" oraz "Państwo na prywatnych skrzynkach".

Według Dworczyka w materiałach tych podano nieprawdziwą oraz niepopartą żadnymi dowodami informację, jakoby wedle ustaleń Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, nie doszło do cyberataku, a za publikację zawartości skrzynki elektronicznej odpowiedzialna była osoba z jego otoczenia.

"Ze zgromadzonych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Służbę Kontrwywiadu Wojskowego informacji, jednoznacznie wynika, że doszło do ataku cybernetycznego, przeprowadzonego z terenu Federacji Rosyjskiej. Jego skala i zasięg są szerokie i dotyczą najważniejszych polskich urzędników, ministrów oraz posłów różnych opcji politycznych"

- podkreślił Dworczyk.

Nieprawdziwe tezy w tekście

Jak dodał w tekście pojawiają się nieprawdziwe - jego zdaniem - tezy i treści, wprowadzające w błąd.

"W tym m.in. że zostałem przesłuchany w przedmiotowej sprawie oraz że ktokolwiek poza mną dysponował dostępem czy możliwością zalogowania do mojej poczty mailowej. Na podstawie postanowienia Prokuratury Okręgowej w Warszawie wszczęte zostało śledztwo oraz prowadzone są czynności rzez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego"

- wskazał polityk.

Dworczyk wniósł przy tym o niezwłoczne opublikowanie na stronie głównej stronie portalu wyborcza pl. widocznego przez pięć dni sprostowania o treści:

"Portal Wyborcza.pl opublikował nieprawdziwe informacje w materiale prasowym z dnia 18 czerwca 2021 r. pod tytułem: +Nie było +cyberataku z Rosji. Za wyciek maili odpowiada osoba z otoczenia Dworczyka+ zamieszczonym na głównej stronie portalu informacyjnego pod adresem www.wyborcza.pl. Artykuł ten niezgodnie z prawdą informował, że wedle ustaleń Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego nie doszło do cyberataku, a za publikację zawartości skrzynki elektronicznej odpowiedzialny był współpracownik Michała Dworczyka. Z uwagi na powyższe przepraszamy za podanie informacji niezgodnej z prawdą".

Sprawa cyberataków na Polskę zaistniała publicznie w ubiegłym tygodniu. Wówczas szef KPRM Michał Dworczyk oświadczył na Twitterze, że w związku z doniesieniami dotyczącymi włamania na jego skrzynkę email i skrzynkę jego żony, a także na ich konta w mediach społecznościowych, poinformowane zostały stosowne służby państwowe. Podkreślił jednocześnie, że "w skrzynce mailowej będącej przedmiotem ataku hakerskiego nie znajdowały się żadne informacje, które miały charakter niejawny, zastrzeżony, tajny lub ściśle tajny".

Cyberataki były w środę tematem niejawnej części obrad Sejmu, podczas której przedstawiono informację rządu w tej sprawie.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP, twitter.com

#polska

Michał Gradus
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo