Rachoń: Mężczyzna jest dyskryminowany. Posłanka Lewicy nie potrafiła nic odpowiedzieć

Na festiwalu w Koszalinie została wręczona nagroda aktorska gender. Manuela Gretkowska wypowiadając się dla prasy stwierdziła, że „dziś podział tylko na dwie płcie jest zdecydowanie passe”. Michał Rachoń w programie #Jedziemy pytał o te kwestie poseł Wandę Nowicką. Padło sporo pytań, a odpowiedzi… - Proszę pana, ale… no… wtedy to…, wie pan… tak naprawdę to ja bym sugerowała panu redaktorowi, by pan zaprosił jury tego konkursu – mówiła posłanka Lewicy.

Wanda Nowicka
TVP Info/print screen, #Jedziemy

Pełnometrażowe „Zabij to i wyjedź z tego miasta” Mariusza Wilczyńskiego i „Amatorzy” Iwony Siekierzyńskiej oraz krótkie „Jestem tutaj” Julii Orlik i „Blisko ziemi” Pauliny Sikory – m.in. te filmy nagrodzono w sobotę podczas gali zamknięcia 40. KFDF „Młodzi i Film” .

Pojawiła się też nowa kategoria pozakonkursowa.  Jury spontanicznie, za rolę gender  wyróżniło Mikołaja Matczaka, który zagrał w „Ostatnim komersie”.

W „Gazecie Wyborczej” pojawił się tekst o tym, że konieczne są kategorie gender w rolach i nagrodach filmowych. „Już nie tylko nagroda męska, nagroda żeńska, ale również najlepsze role innego rodzaju powinny zostać nagradzane. I w gazecie wypowiada się Manuela Gretkowska: „To nie jest żadna rewolucja, to jest dostrzeżenie bezdyskusyjnego faktu, że świat otwiera się coraz bardziej i dziś podział tylko na dwie płcie jest zdecydowanie passe” – cytował Michał Rachoń.

Wanda Nowicka oceniła, że to nie jest nasz wynalazek.

„Tego typu podejście i nagrody są w świecie przyjmowane i się uznaje, że są pewne sytuacje i oczywiście mówiąc o tożsamości płciowej ludzie często nie odczuwają tego w bardzo jednoznaczny sposób – kobieta, mężczyzna, tylko mają różne tożsamości. To co jest ważne, to żeby uznać prawo osób do tego, żeby żyły zgodnie ze swoim przekonaniem, swoją tożsamością, ze swoimi potrzebami. Świat za tym idzie, świat to dostrzega i świat to szanuje

– mówiła posłanka.

Redaktor stwierdził, że ta kwestia prowadzi do kilku pytań. „Gdyby była nagroda gender, to ktoś kto się czuje powiedzmy mężczyzną, gra kogoś kto się czuje transseksualistą i dostaje nagrodę gender. Ale jest inne pytanie, jeśli ktoś nie czuje się ani mężczyzną ani kobietą w normalnym życiu, ale na ekranie odgrywa mężczyznę, który czuje się mężczyzną. Czy w takim przypadku może dostać nagrodę gender? – zastanawiał się Michał Rachoń.

Jestem przekonana, że jak najbardziej. W tym przypadku chodzi o kunszt artystyczny, o to, by umieć odegrać rolę, nie chcę powiedzieć każdą rolę, i  w każdej sytuacji i to osoba transpłciowa, która gra osobę w pełni heteronormatywną na pewno potrafi to zrobić i za to po prostu tę nagrodę otrzymać

– powiedziała Nowicka.

„A co z mężczyzną, który odgrywa rolę mężczyzny? Czy on też może dostać taką nagrodę? – pytał prowadzący.

Proszę pana, ale… no… wtedy to…, wie pan… tak naprawdę to ja bym sugerowała panu redaktorowi, by pan zaprosił jury tego konkursu i jeszcze może zobaczył jak to w innych krajach wygląda

– mówiła.

"Jestem ciekaw, bo pani przecież naukowo zajmuje się sprawami związanymi z gender, pani publikacje znajdują się m.in. w encyklopedii gender, stąd moje pytania" – stwierdził prowadzący.

Ja myślę, że to są pytania dość bardzo wyrafinowane. Myślę, że kwestia nagród to jest kwestia środowisk, które te nagrodę przyznają i mogą tak formułować tę kategorię jak uznają

– powiedziała polityk.

Dyskryminacja

"Ja się zgadzam, mają do tego prawo, więc ja z wielkim zainteresowaniem do tego podchodzę. Ale to rodzi taką konsekwencję, jeśli nagrodę gender może dostać zarówno osoba, która czuje się powiedzmy kobietą, a gra mężczyznę, jak i osoba, która czuje się osobą niebinarną, a odgrywa mężczyznę i może dostać te dwie nagrody, to dlaczego mężczyzna, który gra mężczyznę może dostać tylko jedną nagrodę za tę samą rolę, a osoba, która ma inną tożsamość seksualną za tę samą rolę może dostać dwie nagrody - jest uprzywilejowana, a osoba, która jest tym tradycyjnym, starym, konserwatywnym i zdziadziałym mężczyzną, który uważa się za mężczyznę może dostać tylko jedną, a więc jest dyskryminowany" – powiedział Rachoń.

Panie redaktorze, na to pytanie nie jestem w stanie panu odpowiedzieć. Nie mam pojęcia jakie są zasady, jakie kryteria. Najważniejsze w całej sprawie nie jest rozstrzyganie poszczególnych wariantów i możliwości, bo ich może być bardzo wiele. Najważniejsze jest to, by dostrzec, że w świecie są różne tożsamości seksualne i żeby były widoczne. A kto i w jaki sposób je doceni czy uzna za interesujące, jest sprawa nie dla nas

– dodała posłanka.

 

 

Źródło: niezalezna.pl

#gender

Michał Gradus
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo