Konsekwentny Trzaskowski

W minionym tygodniu został pochowany na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach, najbardziej prestiżowej nekropolii w Polsce, gdzie teoretycznie winni spoczywać ludzie najbardziej zasłużeni dla ojczyzny, towarzysz (bo przecież długoletni członek PZPR) Władysław Ciastoń. W latach 40. i 50. XX w. funkcjonariusz UB, a w latach 1981–1986 szef Służby Bezpieczeństwa. Był oskarżony o sprawstwo kierownicze porwania i morderstwa bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Teraz zmarł i spoczął w kwaterze rodzinnej na Powązkach. Skandal?

Cóż. Powązki Wojskowe są spółką komunalną podległą władzom Warszawy. W sumie nic dziwnego, że dla Rafała Trzaskowskiego towarzysz Ciastoń to ktoś zasłużony. W końcu jego, Trzaskowskiego, rodowód pozwala na sympatyzowanie z PRL i wszystkimi zasłużonymi dla tej sowieckiej satrapii osobami. W końcu to nie kto inny jak Trzaskowski zatrudnił jako swoją zastępczynię Aldonę Machnowską-Górę, córkę komendanta komisariatu MO na Starym Mieście, gdzie zakatowano 19-letniego Grzesia Przemyka. Ciastoń, Machnowski – jedna sprawa. Podobnie jak obrazoburcza Parada Równości, którą Rafał Trzaskowski poprowadził. Prezydent stolicy promuje tego, kto bardziej Polsce i jej tradycjom dokopie.

 

 

Źródło:

#Gazeta Polska Codziennie

Igor Szczęsnowicz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo