Czytajcie Dostojewskiego

Dostojewski ma uczyć nas chrześcijaństwa i Ewangelii, on w „nędznych perypetiach ludzkiego cierpienia potrafił ukazać piękno miłości, piękno, które zbawia”.

Papież Franciszek posiada szczególną zdolność wypowiadania myśli i inspiracji w niezwykle krótkich słowach. I tak właśnie stało się w czasie ostatniej audiencji dla seminarium duchownego z włoskiego regionu Marche. W jego trakcie papież zachęcał kleryków do czytania wielkiej literatury, a jedynym autorem, którego Ojciec Święty wprost wymienił, był znakomity (nie będę ukrywał, że według mnie najwybitniejszy pisarz wszech czasów) Fiodor Dostojewski. Dlaczego kandydaci na duchownych mieliby go czytać? Odpowiedź – zdaniem Franciszka – jest prosta. „Świat jest spragniony kapłanów, którzy potrafią przekazać dobroć Pana tym, którzy doświadczyli grzechu i porażki, kapłanów, którzy są ekspertami w dziedzinie człowieczeństwa, duszpasterzy, którzy są gotowi dzielić radości i trudy swoich braci i sióstr, ludzi, których porusza krzyk tych, którzy cierpią. Uczcie się człowieczeństwa Jezusa z Ewangelii i z tabernakulum, szukajcie Go w życiu świętych i tak wielu bohaterów miłosierdzia, pamiętajcie o autentycznym przykładzie tych, którzy przekazali wam wiarę, o waszych dziadkach i rodzicach. Czytajcie też tych pisarzy, którzy umieli dotrzeć do głębi ludzkiej duszy; myślę tu na przykład o Dostojewskim, który w nędznych perypetiach ludzkiego cierpienia potrafił ukazać piękno miłości, piękno, które zbawia. Zapyta ktoś: a co ma z tym wspólnego Dostojewski? Niech się tym zajmują literaci! Nie, potrzebujemy go, by wzrastać w człowieczeństwie! Czytajcie wielkich humanistów!” – mówił Ojciec Święty. Dostojewski ma zatem uczyć nas chrześcijaństwa i Ewangelii, on w „nędznych perypetiach ludzkiego cierpienia potrafił ukazać piękno miłości, piękno, które zbawia”. Dostojewski – trudno się z papieżem nie zgodzić – to wielki nauczyciel chrześcijaństwa, trudnego, często ubabranego w brudzie świata, lecz jaśniejącego ewangelicznym blaskiem. A czytać go powinni nie tylko klerycy, lecz także wszyscy, którzy pracują w przestrzeni dusz ludzkich, niezależnie od tego, jak ją rozumieją. 

 

Źródło:

Tomasz P. Terlikowski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo