Aborcyjny papierek lakmusowy i cyberpsucie demokracji

W tym tygodniu odbędzie się ostatnia sesja Parlamentu Europejskiego w Brukseli w czasie portugalskiej prezydencji w UE. W belgijskiej, a jednocześnie unijnej stolicy powoli wyczuwa się już zbliżającą się kanikułę, jednak formalnie europarlament i inne instytucje europejskie na wakacje udadzą się w drugiej połowie lipca.

Nim to się stanie, przewidywana jest dwudniowa tzw. minisesja europarlamentu. Zawsze odbywa się ona w środy i czwartki, choć w okresie pandemii zdarzało się również jej wydłużenie na piątek. Tym razem przewiduje się debatę na temat zbliżającego się, ostatniego w tym półroczu unijnego szczytu, czyli precyzyjnie: szczytu Rady Europejskiej.

Przypomnę, że biorą w nim udział szefowie państw i premierzy krajów członkowskich UE-27. Uściślając: prezydenci (ale nie królowie i królowe ani też wielki książę Luk-semburga) oraz premierzy i kanclerze (jest ich dwoje − z Niemiec i Austrii).

Fundusze... na azyl i na migrantów też

Europarlament przypomni również deklarację maltańską i „stosowanie skutecznego mechanizmu solidarności”. Odbędzie się też ważna debata dotycząca polityki spójności. Chodzi o wspólne przepisy dotyczące Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, Europejskiego Funduszu Społecznego Plus, Funduszu Spójności oraz Europejskiego Funduszu Morskiego i Rybackiego, a także o przepisy finansowe na potrzeby wyżej wymienionych instytucji, ale też Funduszu Azylu i Migracji, Funduszu Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Instrumentu na rzecz Zarządzania Granicami i Wiz na lata 2021−2027.

Omówimy też budżety wspomnianego Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz Funduszu Spójności na kolejną siedmioletnią perspektywę finansową, na lata 2021−2027. Oba te raporty przygotowała Komisja Rozwoju Regionalnego. Pierwszy z nich jest autorstwa centroprawicowego europosła Andreja Nowakowa z Bułgarii i niemieckiej socjalistki Constanze Angeli Krehl (to swoista rekordzistka, bo w Parlamencie Europejskim zasiada już szóstą kadencję – pochodzi z dawnej NRD i w czasach komunizmu ukończyła studia na Politechnice w Dreźnie; była zresztą przez chwilę posłanką do „parlamentu” komunistycznej Niemieckiej Republiki Demokratycznej).
Z kolei autorem drugiego raportu jest Włoch Andrea Cozzolino (socjalista, a kiedyś komunista, w latach studenckich zaangażowany w działalność organizacji studenckiej, która występowała przeciwko włoskiej mafii Camorra).

Interreg i praworządność

Ponadto będziemy podejmować wątek europejskiej współpracy terytorialnej (Interreg). To sprawozdanie także przygotowała Komisja Rozwoju Regionalnego, a sprawozdawcą jest Belg Pascal Arimont (reprezentant mniejszości niemieckiej w tym kraju).

Ponadto dyskutować będziemy na temat „Sprawozdania Komisji Europejskiej na temat praworządności za rok 2020”. Raport na ten temat został przygotowany w ramach Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych, a jego sprawozdawcą jest Hiszpan Domenec Ruiz Devesa (europoseł z frakcji socjalistycznej, były pracownik Banku Światowego w Waszyngtonie).

Aborcja jako... prawa człowieka!

Najbardziej kontrowersyjnym tematem tej sesji PE, wywołującym największe poruszenie, jest raport socjalisty z Chorwacji Predraga Freda Maticia. Już tytuł tego raportu mówi sam za siebie: „Zdrowie seksualne i reprodukcyjne oraz prawa w tej dziedzinie w UE w kontekście zdrowia kobiet”. Jestem w Parlamencie Europejskim siedemnaście lat i jeszcze nigdy nie spotkałem się z tak skrajnym, radykalno-lewicowym czy wręcz lewackim raportem na ten temat. W owym sprawozdaniu zawarte jest sformułowanie, że aborcja jest… prawem człowieka! Przy czym nie chodzi tu wcale o aborcję w przypadku zagrożenia życia i zdrowia, ale o aborcję jako taką, bez żadnych ograniczeń.
Reakcja na ten raport ma charakter obywatelski: na skrzynki e-mailowe europarlamentarzystów przychodzą dziesiątki listów z protestami przeciwko propozycjom formułowanym przez chorwackiego lewicowca. W Polsce publicznie przeciwko temu sprawozdaniu wypowiadał się metropolita krakowski Marek Jędraszewski. Na pewno głosowanie nad tym raportem bardzo podzieli europarlament. Będzie też papierkiem lakmusowym, na ile Parlament Europejski skręcił w lewo w porównaniu choćby z rokiem 2013, kiedy to potrafiono uzyskać większość głosów, aby odrzucić również bardzo skrajny, jak na tamten czas, raport lewicowej europosłanki z Portugalii Edit Estreli.

Odwołania do szczytów ludnościowych w Kairze i Nairobi

Kolejnym ideologicznym punktem w agendzie europarlamentu będzie debata przygotowana przez Komisję Praw Kobiet i Równouprawnienia oraz Komisję Rozwoju na temat „25. rocznicy międzynarodowej konferencji na temat ludności i rozwoju – szczyt w Nairobi”. Spodziewamy się i tu również skrajnie lewicowych postulatów i żądań.
Miałem okazję reprezentować Parlament Europejski na owym szczycie w stolicy Kenii i wiem, w jakim duchu przedstawiano tam kwestie ochrony życia, praw rodziny i tradycyjnych wartości. W takich sytuacjach zawsze przypominają mi się pojęcia, których używał papież Jan Paweł II, piszący o „cywilizacji miłości” i „cywilizacji śmierci”.
Tematem debaty w europarlamencie będzie również „Sprawność regulacyjna oraz pomocniczość i proporcjonalność – sprawozdanie w sprawie lepszego stanowienia prawa obejmujące lata 2017, 2018 i 2019”. Raport ten został przygotowany przez Komisję Prawną PE. Europosłowie zajmą się również postępami Bośni i Hercegowiny na drodze do Unii Europejskiej, choć to droga bardzo długa i wyboista ze względu na olbrzymie problemy wewnętrzne tego państwa, w którym usiłują współegzystować Chorwaci – katolicy, Serbowie – prawosławni, i Bośniacy – muzułmanie.

Wschód ingeruje – Zachód się broni...

Jednak chyba najważniejszą debatą w czasie tej mini­sesji Parlamentu Europejskiego będzie ta dotycząca „Obcych ingerencji w procesy demokratyczne”. Oczywiście pa-trzę na to subiektywnie, ponieważ będę przemawiał jako koordynator naszej grupy politycznej Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w nadzwyczajnej Komisji Specjalnej ds. Obcych Ingerencji we Wszystkie Procesy Demokratyczne w Unii Europejskiej, w tym Dezinformacji (tak długo i skomplikowanie brzmi nazwa tej komisji). To niesłychanie istotne forum, o którego konieczności powołania mówili europosłowie PiS już w poprzedniej kadencji europarlamentu (2014−2019). Komisja ta zajmuje się ingerencjami „państw trzecich” (w dużej mierze Rosji, choć nie tylko) w wybory w różnych krajach członkowskich Unii Europejskiej, ale także w wybory europejskie w 2019 r., referendum na temat brexitu oraz wszelkimi innymi próbami szkodzenia szeroko rozumianemu Zachodowi.

„Przyszłość stosunków między UE a Szwajcarią” czy „Europejskie prawo o klimacie” oraz „Instrument pożyczkowy na rzecz sektora publicznego w ramach mechanizmu sprawiedliwej transformacji” – to tematy kolejnych debat na tej sesji PE. Debata dotycząca klimatu została przygotowana przez Komisję Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności, a ostatnia z nich – na temat pożyczek – przez dwie komisje: budżetową oraz gospodarczą i monetarną.
Tak szczegółowe przedstawienie agendy najbliższej sesji Parlamentu Europejskiego jest w moim przekonaniu niezbędne, bo w polityce zagranicznej i w nieustającej walce o wpływy na forum międzynarodowym diabeł zawsze tkwi w szczegółach.

 

Źródło:

Ryszard Czarnecki
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo