Pomaga nawet kobieta bez rąk. Akcja pomocy dla Nowej Białej poruszyła ludzkie serca

„Jak się nie ma rąk to trzeba pomagać nogami” - powiedziała Tygodnikowi Podhalańskiemu Anna Krupa, która przyjechała z Piekielnika pomóc ofiarom pożaru w Nowej Białej. Pani Anna wraz z córką przywiozły żywność, a teraz segregują dary, które trafiają wciąż dla pogorzelców. To jeden z przykładów pomocy, którą Polacy spontanicznie udzielają ofiarom pożaru.

Tragedia w Nowej Białej poruszyła ludzkie serca
fot. printscreen YouTube oraz twitter.com (@tp_pl)

Sobotnia tragedia w Nowej Białej poruszyła serca nie tylko polityków (na miejscu był dziś premier Mateusz Morawiecki, który obiecał pogorzelcom wsparcie finansowe), ale i mieszkańców całej Polski. W internecie organizowane są zbiórki, a mieszkańcy regionu kierowani odruchem serca zwożą dary.

Jolanta i Paweł Jethon z Nowego Targu zorganizowali stołówkę naprzeciwko najbardziej spalonych domów, gdzie przygotowują ciepłe posiłki. Wspomniana Anna Krupa, mimo swojej niepełnosprawności, bardzo sprawnie segreguje nogami dary, które trafiły na halę sportową miejscowej szkoły z przeróżnych miejscowości. A to tylko dwie z wielu historii, które wzruszają dobrocią i solidarnością budzącymi się w ludziach.

Mieszkańcy Nowej Białej poinformowali dziennikarzy, że potrzebne jest prawie wszystko. Gdyby ktoś z czytelników portalu Niezalezna.pl chciał wesprzeć pogorzelców, dary od środków czystości, poprzez ubrania, a aż po jedzenie, można przywozić do szkoły w Nowej Białej, przy ul. Głównej 13. Można również wpłacić datek na zbiórkę organizowaną na pomoc ofiarom (link tutaj). To właśnie fundusze na odbudowę domów są najbardziej potrzebne.

 

 

Źródło: niezalezna.pl, Tygodnik Podhalański, twitter.com

#dary #pomoc #pożar #pożar w Nowej Białej #Nowa Biała

Mateusz Tomaszewski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo