Dywizja najbardziej kompatybilna z NATO

18. Dywizja Zmechanizowana to dywizja o najwyższej zdolności do współdziałania w NATO, jej sztab pracuje według procedur innych niż pozostałych polskich dywizjach – powiedział dowódca 18DZ gen. dyw. Jarosław Gromadziński.

twitter.com/Zelazna_Dywizja

Podkreślił, że w planowanym na przyszły rok ćwiczeniu w Niemczech dywizji zostaną podporządkowane jednostki sił Stanów Zjednoczonych. W piątek dywizja uzyskała certyfikat gotowości do działania w pełnym zakresie. Certyfikacja odbyła się podczas ćwiczenia Dragon-21, którego głównym ćwiczącym był ten najmłodszy związek taktyczny w polskim wojsku.

"Z perspektywy trzech lat mogę powiedzieć, że udało nam się stworzyć unikalny sztab dywizji. 200 oficerów i podoficerów, którzy przyszli z wielu jednostek, a stworzyli sztab pracujący według innych procedur niż pozostałe polskie dywizje. Jesteśmy dywizją najbardziej kompatybilną z NATO"

- powiedział gen. Gromadziński.

Dywizja została powołana decyzją ministra obrony narodowej 5 września 2018 r. "Zostałem wyznaczony 17 września na dowódcę tej dywizji i byłem jej pierwszym żołnierzem" – przypomniał gen. Gromadziński. Podkreślił, że sztab dywizji nie może funkcjonować bez batalionu dowodzenia, który również powstał od zera. "To 550 żołnierzy, bardzo skomplikowana struktura, która zabezpiecza funkcjonowanie sztabu" – podkreślił.

"Jestem, dumny, że podczas certyfikacji udało nam się zdać egzamin i osiągnąć status combat ready – zdolność do działania zgodnie z przeznaczeniem. Jesteśmy pełnoprawną dywizją, zarówno dla kraju, jaki dla NATO. Nasz egzamin odbywał się według procedur CREVAL (Combat Readiness Evaluation) obowiązujących w Sojuszu. Określają one, jak wszystkie jednostki powinny być sprawdzone na każdym poziomie"

– stwierdził generał.

Zwrócił uwagę, że czym innym jest budowa dowództwa i sztabu, a czym innym sformowanie wszystkich jednostek dywizji.

Przypomniał, że w pierwszym etapie formowania dywizji powstały sztab dywizji i batalion dowodzenia. Nowemu związkowi taktycznemu zostały podporządkowane dwie pierwsze jednostki – 1. Brygada Pancerna i 21. Brygada Strzelców Podhalańskich, zapadła też decyzja o powstaniu 19. Brygady Zmechanizowanej w Lublinie oraz pułku logistycznego. Obie nowo sformowane jednostki zostaną poddane certyfikacji w przyszłym roku.

Drugi etap, rozpoczęty w kwietniu br., to sformowanie pułku artylerii, pułku przeciwlotniczego i batalionu rozpoznawczego, które będą certyfikowane za trzy lata.

"Chodzi o to, aby jak najszybciej zbudować potencjał bojowy dywizji. Nie można go jednak zbudować bez sztabu dywizji. Łatwiej wytrenować biceps niż mózg. Bicepsem są jednostki bojowe, które łatwo wyszkolić. Sztaby potrzebują więcej czasu, by się zgrać, potrzebują doświadczenia" – podkreślił gen. Gromadziński.

"Nasz sztab szkoli się intensywnie od trzech lat. To żmudna praca. Przez ostatnie pół roku mieliśmy cztery ćwiczenia, w których brał udział cały nasz sztab. Co istotne, sztab 18. Dywizji nie wie, co to poligon. Szkolimy w terenie przygodnym, z wykorzystaniem infrastruktury cywilnej, aby ćwiczyć w warunkach najbardziej zbliżonych do tych, w jakich działalibyśmy, gdyby przyszło nam bronić ojczyzny"

– zaznaczył.

Jak dodał, ćwiczenie Dragon-21 było pełnym sprawdzeniem dywizji na wszystkich etapach. "Począwszy od mobilizacji, przez zgrywanie jednostek i przygotowanie do działań, działania w fazie kryzysu, poniżej progu wojny - kiedy nie do końca jasne są zasady użycia wojska, a przeciwnik ucieka się do różnych sposobów, także dezinformacji i operacje w cyberprzestrzeni. Ostatnim etapem – który zakończył się w piątek – było ćwiczenie dowódczo-sztabowe CPX – sprawdzenie dywizji z wykonania planów, z kierowania w toku działań" - wyjaśnił gen. Gromadziński.

Podkreślił, że wszystkie stanowiska dowodzenia znajdowały się w terenie. Decyzje były przesyłane do Centrum Symulacji i Komputerowych Gier Wojennych przy Akademii Sztuki Wojennej. Specjalny program sprawdzał skutki decyzji, straty sił własnych i przeciwnika. "Jeżeli kolumny muszą pokonać jakąś drogę, marsz odbywa się w realnym czasie, którego nie można skrócić. System pokazuje każdy błąd, pozwala ocenić, czy decyzja była trafna" - zaznaczył.

"Do tej pory w niedawnej historii nie budowaliśmy jednostek, tylko je zwijaliśmy. Pierwszy raz sformowaliśmy dywizję, która za rok pojedzie na ćwiczenie na poligonie w niemieckim Hohenfels, gdzie będzie na czas ćwiczenia przełożonym dla jednostek amerykańskich"

- powiedział generał.

Zwrócił też uwagę na wysoki poziom cyfryzacji dowodzonej przez niego dywizji, która używa najnowocześniejszych programów wspomagających podejmowanie decyzji. "Zbudowaliśmy wielonarodową, natowską dywizję w Elblągu i - dla własnych sił zbrojnych - 18. Dywizję. W przyszłym roku będzie ona największą dywizją w Wojsku Polskim" – zapewnił gen. Gromadziński.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

#Polska

Michał Gradus
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo