Trwają prace nad koncepcją miejsca pamięci o polskich ofiarach wojny. Niemieccy historycy je krytykują

Historycy Stephan Lehnstaedt i Wolfram Meyer zu Uptrup skrytykowali na łamach dziennika „Der Tagesspiegel" sposób prac nad miejscem pamięci o polskich ofiarach wojny. Jak piszą, niemiecki rząd powierzył przygotowanie koncepcji „grupie roboczej, która pracuje niepublicznie niczym konklawe” zamiast jednej z dużych berlińskich instytucji muzealnych, które mogą pochwalić się sukcesami.

Masowa egzekucja w Piaśnicy
Autorstwa Waldemar Engler - Władysław K. Sasinowski: Piaśnica 1939-1944. Wejherowo: Komitet budowy pomnika ofiarom Piaśnicy, 1956; online., Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=15275150

Koncepcja utworzenia miejsca pamięci ofiar II Wojny Światowej w Berlinie ma być znana za kilka miesięcy. W lutym niemieckie MSZ powołało do tego specjalną grupę roboczą.

Ta jednak nie przypadła do gustu nawet niemieckim historykom. Stephen Lehnstaedt oraz Wolfram Meyer zu Utrup skrytykowali jej działanie na łamach dziennika „Der Tagesspiegel”.

Na uboczu pozostaje ‘zaangażowanie obywatelek i obywateli, które uhonorowano w decyzji Bundestagu jako kluczowe dla polsko-niemieckiej ‘historii pojednania'. W tym kraju są to choćby Towarzystwa Polsko-Niemieckie, które od lat 70. XX wieku znaczącą przyczyniają się do porozumienia obu krajów

- zwracają uwagę autorzy artykułu.

Ta ‘profesjonalizacja’ ignoruje fakt, że miejsce pamięci, które ma służyć jednocześnie spotkaniom i rozliczeniu z historią, musi zostać zaakceptowane przez społeczeństwa obywatelskie w Niemczech i Polsce. Doświadczenie od dawna pokazuje, że porozumienie w żadnym razie nie może pozostać ograniczone do przemówień o II wojnie światowej 

-  zaznaczają historycy.

Lehnstaedt i Meyer zu Utrup podkreślają jeszcze, że należy wybrać odpowiednią lokalizację dla miejsca pamięci. Ich zdaniem idealnym miejscem byłby park historyczny na terenie byłego więzienia w berlińskiej dzielnicy Moabit w pobliżu Dworca Głównego. W 1847 roku tamtejszy kościół więzienny był miejscem „procesu berlińskiego” przeciwko 254 członkom polskiej konspiracji w zaborze pruskim, oskarżonym o zdradę stanu.

Zdaniem historyków miejsce to uchwyciłoby „całą wielowarstwowość wspólnej przeszłości".

„Próba antycypacji rzekomych życzeń sąsiadów i pomijanie centralnych aspektów historii oraz ograniczenie tysiącletniej historii stosunków do jej najczarniejszych rozdziałów, mijałyby się z celem”

- piszą autorzy.

 

Źródło: dw.com, niezalezna.pl,

Beata Mańkowska
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo