Na Walentynki... połączyli się łańcuchem. Po 123. dniach czar prysł

Para Ukraińców, która w minione Walentynki skuła się łańcuchem, poinformowała o rozstaniu. W czwartek w obecności eksperta Księgi Rekordów Ukrainy łańcuch, którym ich ręce były połączone przez 123 dni, rozcięto.

pixabay

Para z Charkowa - Ołeksandr i Wiktorija - skuła ręce łańcuchem 14 lutego, by sprawdzić, jak silny jest ich związek i ustanowić rekord - co najmniej krajowy - napisał portal Suspilne.

"Jako że często się kłócimy i próbujemy oddalić się od tej drugiej osoby, teraz będzie to niemożliwe. Czas potrzebny na rozcięcie łańcucha w przypływie złości wystarczy, byśmy ochłonęli"

- mówił wtedy Ołeksandr.

Niestety związek nie przetrwał próby. Mężczyzna powiedział serwisowi Suspilne, że "relacje znalazły się w patowej sytuacji".

W czwartek byłym zakochanym dano 30 sekund na ponowne przemyślenie decyzji, a następnie łańcuch rozcięto w obecności eksperta Księgi Rekordów Ukrainy. Suspilne pisze, że para pobiła rekord kraju i świata - była połączona łańcuchem przez 123 dni.

Wiktorija powiedziała dziennikarzom, że chce wrócić do "pełnowartościowego życia" i zająć się swoimi sprawami. "Taka miłość mi nie podpasowała" - przyznała. Przekazała też, że była inicjatorką zakończenia eksperymentu - podaje Suspilne. Myślę, że będziemy dobrym przykładem dla innych par, by takiego czegoś nie powtarzać - stwierdziła.

Ołeksandr zapowiedział, że chce sprzedać swoją część łańcucha za 3 mln hrywien (ponad 420 tys. zł).

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Magdalena Żuraw
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo