Euro 2020 – Polska potrzebuje cudu?

Każdy, kto obserwuje z bliska piłkę nożną, musiał zdawać sobie sprawę, że zatrudnienie Paula Sousy – trenera bez wielkiego doświadczenia w prowadzeniu reprezentacji narodowych – to w przypadku naszej reprezentacji ogromne ryzyko.

Pół roku przed turniejem, bez znajomości polskich realiów w tym sporcie, a nawet piłkarzy, poza najgłośniejszymi nazwiskami z Robertem Lewandowskim na czele. To musiało tak się skończyć jak w Sankt Petersburgu przeciwko drużynie Słowacji. Cuda się zdarzają, ale ta kadra nie jest w stanie powtórzyć sukcesu z Euro 2016. Powiem więcej: mimo największego potencjału, jakim dysponujemy w XXI w., znanych klubów, w których występują nasi reprezentanci, to pokolenie jest wypalone. Kiedyś zachwycaliśmy się, że nasi grają w Borussii, Elche czy Schalke. Dziś Polacy stanowią ważne ogniwa mocnych drużyn w europejskiej piłce: Bayernu, Juventusu, Napoli czy Lokomotiwu, a i tak nie potrafią przełożyć umiejętności z klubu na mecze kadry narodowej. Paula Sousę uratuje na Euro 2020 już tylko cud. 
 

 

Źródło:

Grzegorz Wszołek
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo