Napaść seksualna, rasizm i pieśń na cześć... Hitlera

Niemiecka minister obrony Annegret Kramp-Karrenbauer zapowiedziała, że wycofa cały pluton w związku z domniemanymi wykroczeniami żołnierzy Bundeswehry na Litwie - informuje w środę tygodnik "Spiegel". Żołnierze są oskarżeni m.in. o napaść na tle seksualnym i znieważanie na tle rasistowskim. W trakcie przesłuchań wyszło też na jaw, że 20 kwietnia (dzień urodzin Hitlera) żołnierze "odśpiewali pieśń urodzinową Adolfowi Hitlerowi".

pixabay

"W Niemczech będą kontynuowane wszystkie niezbędne śledztwa i postępowania, a konsekwencje zostaną wyciągnięte"

- napisała minister na Twitterze

Wcześniej portal tygodnika "Spiegel" informował, że Bundeswehra wycofała czterech niemieckich żołnierzy z misji NATO na Litwie w związku z rzekomym poważnym uchybieniem na imprezie wewnętrznej, która wymknęła się spod kontroli.

Śledztwo wykazało wstępne podejrzenia popełnienia przestępstw takich jak napaść na tle seksualnym, znieważenie, prawdopodobnie na tle rasistowskim, oraz wymuszenie, jak również zachowania ekstremistyczne - podało ministerstwo obrony. Sprawa została zgłoszona przez jednego z żołnierzy 8 czerwca.

"Na imprezie, która odbyła się 30 kwietnia w hotelu w rejonie Rukli, niektórzy żołnierze z plutonu grenadierów czołgowych, przebywający na tzw. weekendzie wypoczynkowym, tak się upili i tak ostro balowali, że obsługa hotelu zawiadomiła niemiecką żandarmerię wojskową"

- relacjonuje tygodnik. Jeden z żołnierzy molestował seksualnie swojego śpiącego towarzysza. Podobno sfilmował to inny żołnierz.

W trakcie przesłuchań wyszło też na jaw, że 20 kwietnia (dzień urodzin Adolfa Hitlera) niektórzy żołnierze "odśpiewali pieśń urodzinową Adolfowi Hitlerowi. Incydent miał miejsce w koszarach armii litewskiej w Rukli i został zauważony przez przełożonego oficera. W wewnętrznej notatce stwierdzono, że żołnierze śpiewali piosenkę wbrew wyraźnym rozkazom sierżanta. Jednak najwyraźniej nie złożył on raportu" - pisze "Spiegel".

"Oskarżenia są tak wybuchowe, że już pod koniec ubiegłego tygodnia o sprawie poinformowano Ministerstwo Obrony w Berlinie. Kramp-Karrenbauer powiedziała już, że zostaną pociągnięci do odpowiedzialności także ci, którzy być może wiedzieli coś o incydentach, ale nie przekazali informacji. Według raportu, podczas przesłuchań żołnierzy w sprawie zajść w hotelu wyszło na jaw, że główny oskarżony naciskał na innych żołnierzy plutonu, by nie składali meldunków" - pisze gazeta.

Niemieccy żołnierze przebywają na Litwie w ramach Wzmocnionej Wysuniętej Obecności NATO (Enhanced Forward Presence) na tzw. wschodniej flance. Od 2017 roku kilkuset niemieckich żołnierzy szkoli lokalne jednostki na Litwie i prowadzi wspólne ćwiczenia, aby w razie zagrożenia być gotowym do działania w jak najkrótszym czasie.

"Żołnierze regularnie spędzają weekendy w hotelu, aby zregenerować siły po ćwiczeniach. Cały incydent budzi również wątpliwości, ponieważ niemieckich żołnierzy w obozie NATO obowiązuje ogólny zakaz spożywania alkoholu"

- pisze "Spiegel".

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo