Oby nie tym razem

W 1791 r. Polska wychodziła z głębokiej zapaści na prostą. Konstytucja 3 maja ustawiała nasz kraj na dobrej pozycji do powrotu do grona światowych potęg. Sąsiedzi czuwali – dwa rozbiory i w ciągu czterech lat RP zniknęła z mapy na 123 lata. W 1939 r. II RP, dzięki znakomitym planom rozwoju gospodarczego, COP-owi, planom rozwoju i unowocześniania armii oraz udanym próbom wyrównywania głębokich różnic cywilizacyjnych między Wschodem a Zachodem kraju, miała coraz silniejszą pozycję w Europie.

Pozycję, która już w 1942, 1943 r. byłaby tak mocna, że raczej żaden z wielkich sąsiadów nie poważyłby się jej podważać. Byłoby to bowiem zbyt ryzykowne. Niestety trzy lata wcześniej dali radę. Sojusz niemiecko-rosyjski drugi raz unicestwił polskie marzenia. Teraz sytuacja jest podobna. Znakomita na tle reszty zmagającej się z pandemią Europy sytuacja gospodarcza IV RP, szybkie bogacenie się obywateli i tworzenie nowej klasy średniej dają nam nadzieję na prawdziwie złote lata. I znów koło nas zaczyna się robić gorąco, a kolejny sojusz rosyjsko-niemiecki skierowany przeciw nam staje się faktem. Historia kołem się toczy? Oby nie do końca.

 

 

Źródło:

#Gazeta Polska Codziennie

Igor Szczęsnowicz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo