Rock me!

Porozumienie demiurga polskiej sceny politycznej Jarosława Kaczyńskiego z emocjonalnym gwiazdorem sceny rockowej Pawłem Kukizem mogłoby zaskakiwać, gdyby nie to, że lider Zjednoczonej Prawicy przyzwyczaił nas już do tego, że zaskakiwać lubi i umie. Obaj panowie umieją też czynić z ludzi swoich wyznawców, a tu wyraźnie nabrali wzajemnej sympatii, co wbrew pozorom jest w polityce ważne.

Z kolei poszerzenie spectrum obozu rządzącego o nieco naiwnego bojownika kilku niegłupich spraw, jak wprowadzenie instytucji sędziów pokoju czy zwiększenie rangi referendów, który nie mierzy w stanowisko ministra czy wicepremiera, z pewnością mniej zaszkodzi pozostaniu prawicy zjednoczoną niż wygibasy dużego Hamleta w krótkich spodenkach. Czasem lepiej pogadać jak rockman z rockmanem, niż znosić stałe knucie za plecami.

 

 

Źródło:

#Gazeta Polska Codziennie

Jerzy Lubach
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo