Antysemityzm w Niemczech. Ministrowie zmieniają zasady rejestracji przestępstw

Ministrowie spraw wewnętrznych krajów związkowych, Badenia-Wirtembergia i Nadrenia Północna-Westfalia postanowili poprawić zasady rejestracji przestępstw antysemickich. Dotychczasowy "sposób liczenia aktów antysemickich jest stronniczy" - pisze dziennik "Welt"

pxhere

Rejestrowanie przestępstw antysemickich ma zostać usprawnione - za tym chcą się opowiedzieć Badenia-Wirtembergia i Nadrenia Północna-Westfalia na zaplanowanej na środę konferencji ministrów spraw wewnętrznych.

Do tej pory akty antysemickie były najczęściej przypisywane do kategorii "prawicowych". Dwa kraje związkowe chcą teraz, aby statystyki przestępczości były bardziej precyzyjne w całym kraju. Minister spraw wewnętrznych NRW Herbert Reul, powiedział gazecie "Welt": "Skrajnie prawicowy, skrajnie lewicowy lub importowany z zagranicy - antysemityzm ma różne oblicza".

Po raz kolejny wyraźnie pokazały to wydarzenia w synagodze w Gelsenkirchen, gdzie w maju doszło do antysemickich zamieszek.

- Aby podjąć ukierunkowane działania przeciwko różnym przejawom antysemityzmu, potrzebujemy precyzyjnej i zróżnicowanej analizy

- podkreślił Reul. Z tego powodu NRW i Badenia-Wirtembergia podjęły wspólną inicjatywę.

- Ze statystyk policyjnych jasno wynika, przez kogo popełniana jest większość przestępstw antysemickich. Przemoc i nienawiść wobec Żydów emanuje przede wszystkim z prawicowych ekstremistów, i to w ponad 90 procentach zarejestrowanych przypadków, wynika z najnowszych ustaleń Federalnego Urzędu Policji Kryminalnej na rok 2020. Ale statystyki mogą być mylące (...) od pewnego czasu pojawiają się głosy krytyki dotyczące przypisywania i tendencyjnego przedstawiania danych. Dostrzegają to teraz także niemieccy politycy

- pisze "Welt".

- Sposób liczenia aktów antysemickich jest stronniczy. Zwraca na to uwagę Amerykański Komitet Żydowski (AJC). I faktycznie, jedna z wytycznych uzgodnionych przez federalnych i stanowych ministrów spraw wewnętrznych w 2001 roku brzmi: "Zbrodnie antysemickie należy zaliczyć do zjawiska prawicowego ekstremizmu, jeśli nie ma innych faktów na temat motywacji sprawcy"

- informuje "Welt".

Oznacza to, że "jeśli motyw przestępstwa antysemickiego pozostaje niejasny, policja przyjmuje prawicowo-ekstremistyczny – zamiast kategoryzować przestępstwo pod nagłówkiem "nie do przypisania". (...) Według AJC motywacja jest niejasna nawet w około 50 procentach działań" - opisuje gazeta.

Przewodniczący konferencji ministrów spraw wewnętrznych Thomas Strobl, szef rządu krajowego Badenii-Wirtembergii, podkreślił w gazecie "Die Welt", że rejestracja przestępstw antysemickich w jego kraju związkowym została już odpowiednio zmieniona. "Byliśmy pionierami w Badenii-Wirtembergii", powiedział Strobl. Jest to jedyny sposób, aby "wykrywać i zapobiegać rozprzestrzenianiu się (antysemityzmu) na wczesnym etapie oraz podejmować ukierunkowane środki przeciwdziałania".

Jak podaje "Die Welt", oba kraje związkowe podkreślają w projekcie uchwały konieczność "zróżnicowanego i całościowego ujęcia antysemityzmu w policyjnym rejestrze przestępstw motywowanych politycznie".

Dlatego też tzw. instrukcje wypełniania należy teraz zmienić tak, aby "przestępstwa ksenofobiczne i antysemickie" przyporządkować do obszarów zjawisk prawicowego ekstremizmu, lewicowego ekstremizmu, popełnianych przez cudzoziemców, motywowanych religijnie, jeżeli istnieją fakty dotyczące okoliczności przestępstwa lub motywacji sprawcy umożliwiające takie przyporządkowanie. W przeciwnym razie należy je zaklasyfikować do kategorii "nie do przypisania".

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Niemcy

as
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo